Menu Content/Inhalt
Oko na niebie
Oko na niebie
Science Fiction, Fantasy i Horror 32
Nowy numer SFFH
01.07.2008.
Wcale nie o piłce...
 
SFFH 32  W chwili gdy ten numer dotrze do Waszych rąk, zapewne gorączka Euro 2008 będzie już za Wami - pisząc te słowa na początku turnieju nie mam jeszcze pojęcia, jak wypadną nasi chłopcy, a i zgadywać tego nie mam nawet zamiaru. Na futurologii, nawet tak bliskiego rodzaju, sparzyli się więksi ode mnie fantaści, a futbol, coż, to gra bardziej nieprzewidywalna od polityki. I niech taka zostanie. My zajmijmy się czytaniem,
 
 W trzydziestym drugim numerze znajdziecie tylko cztery teksty literackie - ale za to jednym z nich jest pełnowymiarowa powieść z tak lubianego przez Was gatunku, jakim jest stare dobre science fiction. Darek Domagalski zaprezentował się redakcji i czytelnikom całą serią humorystycznych opowieści o załodze ORP "Dzik", ale Silentium Universi w niczym nie przypomina tamtych shortów. Autor da się Wam dzisiaj poznać z zupełnie innej strony. Jego powieść to klasyczne, wręcz oldskulowa fantastyka naukowa, nie pozbawiona wymiaru ezoterycznego. Wyprawa na łudząco przypominającą Ziemię planetę w układzie Alfa Centauri prowadzi nie tylko do naukowych odkryć, pewna starożytna przepowiednia wiąże z tym wydarzeniem kres rasy ludzkiej. Czy słusznie? Polecam lekturę tekstu, tam znajdziecie odpowiedź, że to kamerdyner zabił. Ja mogę tylko powiedzieć, że warto zagłębić się w te czterdzieści stron tekstu z okładem.
Czytaj całość…
 
Science Fiction, Fantasy i Horror 31
Numery archiwalne
17.05.2008.
Czy bohaterowie będą zmęczeni?

SFFH 31 Wydawać by się mogło, że faceci w rajtuzach, czyli komiksowi superbohaterowie są skazani na bytowanie w sporej, bo sporej, ale niszy, gdzieś na kartkach cienkich zeszytów, a co niektórzy pomiędzy twardymi okładkami albumów. Kino sięgało po nich czasem, telewizja też, ale bez większych sukcesów. Poetyka komiksu opierała się polityce celuloidu aż do momentu, w którym poziom efektów specjalnych pozwolił na to, by papierowe mięśnie zyskały trzeci, realny wymiar.

Już Batman pokazał, że materię tę można potraktować poważniej. Ale dopiero sieć Spider-Mana oplotła świat, wtłaczając widzów w fotele. Dzięki niej dzisiaj niemal każdy liczący się bohater może mieć nadzieję na ekranowy debiut i co najważniejsze - sukcesy kasowe zwiastujące rychłą kontynuację. Rok 2008 nie będzie pod tym względem wyjątkiem. Tony Stark już wywalczył w kinach świata pół miliarda, w kolejce następny Hulk, Hellboy, Batman, Punisher, Wanted, The Spirit, Strażnicy i X-Men, żeby wyliczyć tylko tych, których zobaczycie w nadchodzących dwunastu miesiącach. I wszyscy z szansą na podobny sukces.
Czytaj całość…
 
Science Fiction, Fantasy i Horror 30
Numery archiwalne
29.04.2008.
Dacie wiarę, że to już trzydziesty numer?

SFFH 30Jak ten czas szybko leci... Dopiero co rejestrowałem w sądzie zmianę tytułu, dopiero co negocjowałem umowy w drukarni, a tu już trzydzieści miesięcy za nami. Ale bez obaw, w poprzednim wstępniaku pozwoliłem sobie na wspominki z okazji innego jubileuszu (trafiają się nam te jubileusze niemal co miesiąc ostatnimi czasy, zupełnie jak - nie przymierzając - Szalonemu Kapelusznikowi z Alicji w Krainie Czarów), nie ma więc sensu do nich wracać. Numer jak numer (właściwie to już osiemdziesiąty pierwszy), w podsumowania zabawimy się znowu przy setnym.
Czytaj całość…
 
Science Fiction, Fantasy i Horror 29
Numery archiwalne
17.03.2008.
SFFH29 Swego czasu w cyklu felietonów publikowanych na łamach Nowej Fantastyki znany chyba wszystkim miłośnikom s.f. publicysta i tłumacz (a może nawet tłumacz i publicysta) zaprezentował oznaki, jego zdaniem wskazujące na zbliżanie się czy wręcz początki nowego średniowiecza. Okresu, w którym dojdzie do regresu w wielu dziedzinach kultury i sztuki. Teza, dość karkołomna jeszcze kilka lat temu, dzisiaj przestaje dziwić.

To, co zwiastował Lech, już nadeszło. I każdy może zobaczyć, jak wygląda powolne staczanie się w wieki ciemne.
 
Czytaj całość…
 
Science Fiction, Fantasy i Horror 28
Numery archiwalne
17.03.2008.
 
SFFH28Pozwólcie, że na wstępie przypomnę o czekającej nas podwyżce ceny. Wiem, że to nudne i niemiłe, ale chciałbym, żeby ta informacja dotarła do wszystkich z dużym wyprzedzeniem. Szanujemy Wasze pieniądze, dzięki którym pismo może się ukazywać, i robimy wszystko, aby nie zaskakiwać Was niezapowiedzianymi zmianami cen – co chyba jest w tym kraju rzadkie – ale taka jest nasza filozofia. Pracujemy dla Was, drodzy czytelnicy, dla Waszego zadowolenia, i nie podnosimy ceny, żeby dodatkowo zarobić. Dlatego do znudzenia będę przypominał Wam o tej przykrej konieczności, która musi nastąpić w przyszłym miesiącu. Jeśli negocjacje się powiodą, nowa cena wyniesie 9,50 zł, jeśli nie, może być nieco wyższa, ale z pewnością nie przekroczy 10 zł. Jednocześnie mogę obiecać, że wprowadzona za miesiąc cena powinna - podobnie jak poprzednio - utrzymać się na niezmienionym poziomie przez co najmniej półtora roku, może nawet dwa lata. Na pewno najdłużej, jak się da.
Czytaj całość…
 

SFFH poleca