FORUM SCIENCE FICTION FANTASY & HORROR
BABYLON 2007

Mechaniczna pomarańcza - najlepsze seriale sf w ostatnich czasach

rafor - 25 stycznia 2006, 11:43
Temat postu: najlepsze seriale sf w ostatnich czasach
jakie seriale sf mozecie polecic, a jakie nie?
ja ostatnio ogladad lost, 4400 i inwazje - wszystkie fajne:)

hrabek - 25 stycznia 2006, 11:48

Chodzi o te, ktore sa obecnie emitowane? Czy Lost to rzeczywiscie serial fantastyczny? Poki co, nie wyglada na to, poza jednym, czy dwoma odcinkami z godzilla, ktorej nikt na oczy nie widzial, to nic nie wskazuje na to, zeby byl to serial fantastyczny.

Z tych co obecnie leca, to przyznam szczerze, ze nie ogladam nic fantastycznego. Od czasu do czasu Smallville na TVN. Ale wczesniej bardzo podobala mi sie Buffy i Sliders (to jeszcze wczesniej).

Sasori - 25 stycznia 2006, 12:24

A ja polecę sześcioczęściowy (bodajże) serial pt. "Neverwhere". Scenariusz do niego napisał znany skądinąd Neil Gaiman (później przerobił go na powieść).

Całość jest nieźle wykręcona, bo rozchodzi się o "Londyn Pod", czyli równoległą, fantastyczną rzeczywistość, która przeplata się z życiem codziennym mieszkańców "normalnego" Londynu. Gaiman stworzył galerię niesamowitych postaci - i część z nich zagrali naprawdę dopasowani aktorzy (Vandemar i Croup rządzą).

hrabek - 25 stycznia 2006, 12:35

Tak mi sie jeszcze przypomnialo, ze ostatnio pojawil sie serial Johnny i bomba na podstawie ksiazki Pratchetta, ale jakos mnie nie wciagnal. Obejrzalem pol pierwszego odcinka i dalem sobie spokoj, nastepnego juz nie ogladalem.
Duke - 25 stycznia 2006, 14:15

Taki stary serial "V" naprawdę fajny był
Czarny - 25 stycznia 2006, 14:22

Mnie się podobał taki jeden o wirtualnej rzeczywistości. Jeden żołnierz miał zlikwidować w niej generała - zabyłem tytułu. Leciał jakiś rok temu na TV4.
hrabek - 25 stycznia 2006, 14:22

A, pamietam. Maly bylem, tata pozyczyl jedyne wideo na osiedlu od znajomego i ogladalismy wlasnie to akurat. Ale bylo super. Ciekawe, czy jakbym teraz tez obejrzal, po 20 latach, czy tez byloby fajne, czy nie zdzierzylbym w polowie pierwszego odcinka.
Pako - 25 stycznia 2006, 18:04

Z seriali to za dużo nie wiem, nei oglądam znaczy się, ale ze starszych czasów to Slidersów właśnie mogę polecić spokojnie - bardzo dobre początkowe, średnie późniejsze serie.
Niedawno też na Tele5 leciał (a może ciągle jeszcze leci, nie wiem) serial "Andromeda" bodajże, totalna space-opera, bardzo przyjemna.
W sumie to pewnie Startreka też można polecić, ale ja go nie oglądałem, dawne czasy, tylko parę odcinków widziałem, prawie żadnego nie pamiętam ;) Ale że klasyka, to wspomnieć trzeba :)

Romek P. - 25 stycznia 2006, 18:09
Temat postu: Re: najlepsze seriale sf w ostatnich czasach
rafor napisał/a:
jakie seriale sf mozecie polecic, a jakie nie?
ja ostatnio ogladad lost, 4400 i inwazje - wszystkie fajne:)


"Babylon 5" rządzi :)

Iscariote - 25 stycznia 2006, 18:10

Dużo takich seriali leci na AXN. że sam kablówki ani satelity nie mam to jak jestem u babci to sobie czasem trafie na jakiś serial ciekawszy. Przy dobrej babcinej zupce naprawde fajnie sie ogląda :D
rafor - 26 stycznia 2006, 14:08
Temat postu: ze lost jest fantastyczny w to nie watpie...
moze jak ktos ogladal 2 odcinki i mysli ze jest tam godzilla, moze watpic;)
natomast dla fanow ktorzy ogladaja powinno byc to jasne - zreszta watpliwosci rozwieja sie jak pojawi sie rozwiazanie i odpowiedz na pytanie o co chodzi?
zreszta to bardziej filozoficzne pytanie - bo czy cos jest fantastyczne czy nie to kwestia sporna. skadinad pamietam definicje, ze cos nie jest fantastyczne jesli po usunieciu wszelkich watkow sf tracilo by sens - co w przypadku lost (zwlaszcza jak ktos sie domysla o co chodzi - a do tego trzeba chyba ogladac na biezaco 2 serie) wydaje mi sie sprawdzac

pozdr
rafor

ps. slidersi faktycznie byli fajni;)

bogow - 26 stycznia 2006, 18:54

Czarny napisał/a:
Mnie się podobał taki jeden o wirtualnej rzeczywistości. Jeden żołnierz miał zlikwidować w niej generała - zabyłem tytułu. Leciał jakiś rok temu na TV4.


Może chodziło Ci o "Harsh Realm" Chrisa Cartera (u nas pokazywany jako "Ryzykowna gra") z Terry O'Quinnem w roli generała Santiago?

Z seriali "space-operowych", które miałem okazję obejrzeć oczywiście na pierwszym miejscu stawiam "Babylon 5" :)
Całkiem niezłe wrażenie pozostawił miniserial "Battlestar Galactica". Z ST na równi cenię Next Generation i Deep Space Nine.

Vened - 26 stycznia 2006, 23:13

Moim zdaniem najlepszy serial sf jaki kiedykolwiek został nakręcon, a następnie emitowany w Polsce to "Gwiezdna eskadra" ("Space above and beyond")
Czarny - 27 stycznia 2006, 07:02

Dzięki bogow, o ten właśnie mi chodziło.
nasciturus - 27 stycznia 2006, 12:44

kiedys
dawno, dawno temu
na sacji TV ktorej nie pamietam
leciala
"strefa mroku" (po angolsku to bylo chyba "twilightzone" ale nie jestem pewny...)
chyba sciagne sobie kiedys z sieci (jak to znajde)

elam - 27 stycznia 2006, 14:04

ja polecam:
Babylon 5
Stargate Sg-1, o ile zaakceptuje sie fakt, ze w calym kosmosie wszyscy mowia po angielsku :) a i SG-Atlantis jest niezle;
Dark angel
Inwazja
Ziemia Ostatnie starcie


jak mi sie jeszcze cos przypomni, to sie odezwe

khamenei - 28 stycznia 2006, 11:02

Obecnie ogladam wyzej wspomniana Strefe Zmroku. Sa 3 wersje: z lat (chyba) 60-ych, 80-ych i 200x.

Ogladam pierwszy sezon z 1983 roku, ma on 59 odcinkow. Wiekszosc trwa 25 minut, ale sa tez odcinki 7-o minutowe jak i 30-o minutowe. Szkoda tylko, ze nie ma napisow i musze wytezac moj mozg, aby zrozumiec, co tam bohaterowie szemraja po angielsku.

Ponadto polecam X-Files ;) . Nie wszystkie odcinki sa rewelacyjne, ale wiekszosc jest naprawde dobrych.

Lu - 28 stycznia 2006, 11:54

nasciturus napisał/a:
kiedys
dawno, dawno temu
na sacji TV ktorej nie pamietam
leciala
"strefa mroku"


A czy to nie był przypadkiem Program II TP? W niedzielę ok. 16, zaraz po "Cudownych latach" :wink:
Potem dopiero "Cudowne lata" przenieśli na godzinę poranną... :roll:

Rodion - 28 stycznia 2006, 12:00

Serial "Sea Quest", zwlaszcza pierwszy sezon.
NURS - 28 stycznia 2006, 12:02

Zapominacie o Taken.
elam - 28 stycznia 2006, 16:52

SeaQuest 1szy sezon, super.
Taken nie znam. czy to ten serial Spielberga z mala Dakota-jak-jej-tam, co grala z tomem Cruisem w wojnie swiatow?
tv francuska zaczela teraz emitowac Medium z Patricia Arquette. po dwoch odcinkach mi sie podoba. zobaczymy dalej..

nasciturus - 28 stycznia 2006, 17:48

Lu napisał/a:
nasciturus napisał/a:
kiedys
dawno, dawno temu
na sacji TV ktorej nie pamietam
leciala
"strefa mroku"


A czy to nie był przypadkiem Program II TP? W niedzielę ok. 16, zaraz po "Cudownych latach" :wink:
Potem dopiero "Cudowne lata" przenieśli na godzinę poranną... :roll:


byc moze
podejrzewam tez canal+ gdy mial niekodowana czesc

Vened - 28 stycznia 2006, 22:16

NURS napisał/a:
Zapominacie o Taken.


Ja pamiętam o Teken;), ale mnie ten serial nie zachwycił aż tak. Znaczy - bardzo dobry, ale czy to przypadkiem nie jest to taka telenowela sf?;) Te skłócone rodziny, małzeństwa, dzieci...

Vened - 28 stycznia 2006, 22:18

A poza tym, gdzie są te wszystkie seriale? Gdzie "Star Trek", "Sea Quest", "Gwiezdna Eskadra", czy nawet "Archiwum X"? Kiedyś było co oglądać w TV, a teraz?
nasciturus - 29 stycznia 2006, 09:57

teraz jest "lepper"
czyste sf z polskiej wsi :mrgreen:

Romek P. - 29 stycznia 2006, 10:15

nasciturus napisał/a:
teraz jest "lepper"
czyste sf z polskiej wsi :mrgreen:


A tu się nie zgodzę. "Animal farm" raczej. Komediodramat w formie telenoweli...

Lu - 29 stycznia 2006, 22:30

Przepraszam że wtrącę się do dyskusji fantastycznej, ale jestem pod wielkim wrazeniem serialu ROME i polecam go z czystym sumieniem każdemu kto choć trochę interesuje się starożytnoscią.
I tylko jedna uwaga : nie nalezy sadzać przed telewizorem dzieci poniżej 16 roku zycia, bo cały serial ocieka seksem i erotyką.

hrabek - 31 stycznia 2006, 08:19

elam napisał/a:
Dark angel


Dark Angel? Przeciez to kupa byla, nie dalo sie tego ogladac. Dobrze, ze tylko dwa sezony nakrecili. Wytrzymalem tylko dla Jessiki Alby i caly czas mialem przekonanie, ze Cameron przeciez nie moze takiego shitu wypuscic, wiec na pewno zaraz sie rozkreci. A tak naprawde dobre to byly tylko dwa ostatnie odcinki drugiego sezonu, ktore wyrezyserowal Cameron. Ale nie wystarczylo to do kontynuacji. I dobrze.

Argael - 31 stycznia 2006, 10:17

A mi się ten serial bardzo podoba. Głównie z powodu Jessiki, ale także ze względu na ciekawą wizję świata.
hrabek - 31 stycznia 2006, 11:58

No wlasnie, ale poza wizja swiata nie ma nic. Dark Angel rozwiazuje jakies zagadki niczym X-Files, zupelnie niepowiazane ze soba w kolejnych odcinkach. Dopiero w polowie pierwszej serii pojawia sie prawdziwa fabula, ale to tez w szczatkowej postaci. Poza tym serial jest strasznie statyczny. Jak na dramat, to bohaterowie sa strasznie plytcy i stereotypowi, a jak na serial akcji to... nie ma akcji.
JohnDoe - 31 stycznia 2006, 12:26

To ja jeszcze się dopiszę z Dead like me. Nie wiem tylko czy polska telewizja to puszczała.
Grahf - 31 stycznia 2006, 13:16

Z sentymentu za dawnymi czasami oglądam właśnie całość Nieśmiertelnego. Jak dla mnie klimatem niektóre odcinki dorównują a czasami biją wersje kinowe na głowe.
Poza tym bardzo lubię Star Trek: Voyager. Postać doktora to dla mnie absolutne mistrzostwo świata, szkoda tylko że seria ma dość łzawy i przesłodzony happy end.
Star Gate, oraz SG Atlantis jest niezłe, co mi się w nich bardzo podoba to fakt iż większość odcinków jest robiona z przymróżeniem oka, postacie nie są tak do bólu poważnej jak na przykład w Star Treku. I właśnie przez to mruganie okiem do widza można zawiesić niewiarę (choć kołek trzeszczy) i zaakceptować fakt kopania tyłków przez kilkuset ludzi wszystkim rasom w galaktyce. Minusem jest tylko ciągnięcie serii na siłę, powinna się ona skończyć na sezonie ósmym, a dziesiąty już został zapowiedziany.
Lubię też Strefę zmroku, Po tamtej stronie (The Outer Limits), Z archiwum X :oops: , Potępienieca i Wiedźmina :roll: .

Poza tym bardzo poszukuję Babylon 5, więc jak ktoś dysponuje to proszę o priva 8) .

NURS - 31 stycznia 2006, 18:25

na tv7 lesci serial o wilkolakach Jezioro wilków, w czwartki o 22.10. dosc przyjemnie wygladaly te dwa odcinki, ktore widzialem.
Ariah - 31 stycznia 2006, 20:28

Moje prywatne ulubione w polskiej telewizji?

Sea Quest, sezon 1 i chyba z dwa odcinki drugiego...
Star Trek Voyager: zgadzam się z Grahf'em, że doktorek-hologram to postać genialna.

Farscape. Jak ja lubiłam cięte uwagi Johna Crichtona :mrgreen: i to ciągłe puszczanie oka do widza. Niby na serio, niby giną ludzie (obcy raczej), ale wszystko to podlane auto-ironicznym sosem. Takie wyśmiewanie stereotypu "homo sapiens uber ales". Miodzio.

Star gate? Mam sentyment. SG: Atlantis? Miejscami humorem podobne do Farscape, przez co ma plusa. (ale fakt, to nie w naszej cudownej TV)

Dark Angel: Panowie dla Jessici, ja dla Michaela... (Logan). No co?

Buffy: Prosze się nie śmiać. Naprawdę, sezony gdzie występował Angel były bardzo dobre. Potem poszło na łeb, na szyję.

No i mój konik ostatnimi czasy, czyli LOST (niby nie takie znowu fantastyczne, ale...)

A z zagranicy.

Serenity: Western w kosmosie. Ciekawe postaci. Humor. Romans. Tajemnica. I muzyka!

Czarny - 31 stycznia 2006, 20:34

A na jakim to kanale leciał Farscape, bo mnie się udało załapać tylko na "Wojny rozjemców" na Hallmarku?
Ariah - 31 stycznia 2006, 20:35

Kiedyś, za początków telewizji kablowej był taki program Wizja 1. I tam leciał Farscape, niemal wszystkie odcinki.
JohnDoe - 31 stycznia 2006, 20:54

Vened napisał/a:
A poza tym, gdzie są te wszystkie seriale? Gdzie "Star Trek", "Sea Quest", "Gwiezdna Eskadra", czy nawet "Archiwum X"? Kiedyś było co oglądać w TV, a teraz?


A teray mamz edukację prorodzinną i wszyscy oglądamy telenowele :]

hrabek - 1 lutego 2006, 08:02

Ariah napisał/a:
Dark Angel: Panowie dla Jessici, ja dla Michaela... (Logan). No co?

Buffy: Prosze się nie śmiać. Naprawdę, sezony gdzie występował Angel były bardzo dobre. Potem poszło na łeb, na szyję.


Jessica i Michael podobno romansowali ze soba, czym zlamali serce mojemu znajomemu, wielkiemu fanowi Jessiki, az mi sie smiac chcialo, jak widzialem jego zlosc :)

A z Buffy sie nie smieje, uwazam, ze to najlepszy serial ostatnich lat. I nie wiem, czemu piszesz, ze poszlo na leb, na szyje. Moim zdaniem dwa ostatnie sezony byly naprawde swietne, zreszta cala seria zasluguje na uznanie.

Czarny - 1 lutego 2006, 08:15

Przeglądałem dziś nowy numer gazety z programem TV i tak właściwie to jest kilka seriali w ciągu tygodnia:
- poniedziałek WitchBlade - dość ciekawy oglądałem wcześniejszą emisję
- wtorek Tajemnice Smallvile zdaje się trzeci to już sezon
- środa może nie taka czysta fantastyka, ale serial klimatyczny Sześć stóp pod ziemią
- czwartek Jezioro wilków, o których wspominał NURS
- piątek Klątwa upadłych aniołów i po raz kolejny Pierwsza fala

Wychodzi na to, że codziennie można coś obejrzeć. Prócz tego jest jeszcze AXN z jego serialami: Lost, Zdarzyło się jutro, Star Trek, Regenesis itd. I Czynnik PSI pęta się po jakiś mniej popularnych stacjach typu TELE5 czy TV Puls.

hrabek - 1 lutego 2006, 08:22

Jeszcze jakbys napisal co w jakiej stacji, to juz w ogole by bylo super.

Witchblade ogladalem kiedys pierwszy sezon. Bylem zniesmaczony koncowka, drugiego juz mi sie nie chcialo ogladac. Poza tym w porownaniu z komiksem z bohaterki oplatanej jakas roslinnoscia zrobili zakutego w zbroje rycerza. Moj zmysl estetyczny byl zniesmaczony.

Czarny - 1 lutego 2006, 08:29

No problemo: :mrgreen:
pon. TVN7 22:10, wt. TVN 21:30 (przy okazji 7.02 na TVN7 o 20:10 powtórzą Ciśnienie), śr. TVN 23:55, czw.TVN7 22:10, pt.TV4 20:00 i 21:00.
Chyba nie złamałem jakichś dziwnych przepisów (niekoniecznie forum) polecając powyższe pozycje wraz z podaniem nazw stacji TV. Jeśli tak, to sorry :(

hrabek - 1 lutego 2006, 08:35

Wychodzi na to, ze musialbym zmonopolizowac TV w dni powszednie srednio od 21 na godzine... Ale to Jezioro Wilkow moze zobacze.
Czasami lubie sobie Smallville obejrzec. Bardzo lekki serial, podoba mi sie to, ze mozna ogladac z doskoku, bo kazdy odcinek o czyms innym i nie ma problemu, jak sie z 5 ominie. Z drugiej strony zastanawia mnie, jak im sie udalo wyprodukowac juz 5 sezonow nie majac zadnego glownego watku spajajacego fabule. Przynajmniej ja nic takiego nie zauwazylem, ale moze jestem tylko jakims niedzielnym ogladaczem.

rafor - 1 lutego 2006, 11:25
Temat postu: a ja po raz kolejny potwierdze, ze...
serial invasion zapowiada sie wysmienicie. jestem teraz na odcinku 9, ale niedlugo obejrze kolejne 4:) nie wiem czy leci to w jakiejs polskiej tv - watpie. ale naprawde polecam - calkiem ciekawe, mam nadzieje ze nie zepsuja tego pod koniec serii.
tak wlasciwie, to jak ktos widzial film master of puppets - to wg mnie dosc podobne moze byc. nie znam rozwiazania ale moze...
a jak komus master of puppets sie nie podobal, to invasion pewnie tez nie zachwyci

Ariah - 1 lutego 2006, 13:31

count napisał/a:
A z Buffy sie nie smieje, uwazam, ze to najlepszy serial ostatnich lat. I nie wiem, czemu piszesz, ze poszlo na leb, na szyje. Moim zdaniem dwa ostatnie sezony byly naprawde swietne, zreszta cala seria zasluguje na uznanie.


Po prostu ocena subiektywna 8)

Dodatki w charakterze siostry Buffy, odejście najlepszych postaci serialu albo kompletne przemodelowanie tych, co zostały... Jakaś nowa mitologia po drodze: niby pogromczyni jest jedna a tu całe chmary na koncu latają... Słowem, nie mój kubek herbatki.

Ale pierwsze dwa sezony były genialne... :mrgreen: No dobrze, trzy pierwsze.

hrabek - 1 lutego 2006, 14:37

To fakt, siostra Buffy byla tragiczna, zreszta do tej pory jak widze Michelle Trachtenberg w obsadzie, to od razu odechciewa mi sie ogladac film. A akurat pomysl z wieloma pogromczyniami nie byl taki zly. Byl dobrze uzasadniony i w samej koncowce serialu, dlatego tutaj nie mam sie o co przyczepic. Poniewaz wiedzieli, ze to ostatnie odcinki, to mogli spokojnie poszalec. Co innego, gdyby okazalo sie, ze jednak jest sezon osmy i wtedy trzeba by cos z nimi wszystkimi zrobic ;)
Ariah - 1 lutego 2006, 15:48

A Buffy+Spike? :? To była porażka... No, ale może dziewczynę ciągnęło do wampirów... Sam Spike był świetny. Spike zakochany w Buffy był żałosny...

(Fajnie jest pogadać z kimś, kto też oglądał... Ale Ok, może jakieś sub-forum trzeba założyć, bo już się off-top robi...)

Iscariote - 1 lutego 2006, 20:19

Ariah napisał/a:
Buffy: Prosze się nie śmiać. Naprawdę, sezony gdzie występował Angel były bardzo dobre. Potem poszło na łeb, na szyję.

A sam Angel w serialu Angel?

Ariah - 1 lutego 2006, 23:56

Iscariote napisał/a:
A sam Angel w serialu Angel?


Mam mieszane uczucia. Z jednej strony pierwsze dwa sezony (znowu...) były niezłe. Lorn (zielony demon-śpiewający) miał urok jak nikt. I Lindsey. Wogóle, źli prawnicy.

Potem Cordelia została boginią i już nic nie trzymało się kupy.

Chociaż kilka odcinków późniejszych było na odpowiednim poziomie... Po prostu żaden serial nie powinien żyć dłużej jak trzy sezony... Potem robi się... No wiecie, jak się długo żuje gumę? To właśnie to uczucie -- smaku już za grosz, kolor tez wyblakł, balonów już takich fajnych nie robi, ale szczęki trzeba czymś zająć... :mrgreen:

NURS - 2 lutego 2006, 00:15

mam propozycję, zróbmy mapę seriali w tv. wpisujecie tutaj o ktorej, w jaki dzien, co leci. potem sklei sie to w jedna liste.
Czarny - 2 lutego 2006, 08:23

NURS napisał/a:
zróbmy mapę seriali w tv. wpisujecie tutaj o ktorej, w jaki dzien, co leci. potem sklei sie to w jedna liste.


Trochę nie bardzo to sobie wyobrażam. Godziny seriali z tygodnia na tydzień ulegają niewielkim przesunięciom, więc w kółko będziemy poprawiać. Może lepiej wątek, co dziś, albo w najbliższym tygodniu jest do obejrzenia z podaniem kanału i godziny. Taki lokalny program TV na parę najbliższych dni.

hrabek - 2 lutego 2006, 09:58

Bez przesady, o ile moze sie przesunac w ciagnu dnia czas rozpoczecia? Wystarczy jak sie napisze co, na jakiej stacji i mniej wiecej o ktorej, a kazdy sobie sprawdzi dokladnie, bo bedzie wiedzial, gdzie szukac, az tak wielki problem to nie jest moim zdaniem.
Czarny - 2 lutego 2006, 10:08

count napisał/a:
o ile moze sie przesunac w ciagnu dnia czas rozpoczecia?


Nawet do pół godziny, a to może być pół filmu.

A po co sprawdzać dwa razy i tu i w gazecie, to można od razu w gazecie.
Może ja źle rozumiem propozycję NURS-a, ale pomyślałem, że ta mapa będzie czymś dość statycznym.

hrabek - 2 lutego 2006, 10:08

Ariah napisał/a:
A Buffy+Spike? :? To była porażka... No, ale może dziewczynę ciągnęło do wampirów... Sam Spike był świetny. Spike zakochany w Buffy był żałosny...


A mi wlasnie sie podobal. Byl zalosny, ale tylko w tym sensie, ze jego rolą bylo byc zalosnym, nieszczesliwie zakochanym na zaboj. I moim zdaniem to wypalilo.

Ariah napisał/a:
(Fajnie jest pogadać z kimś, kto też oglądał... Ale Ok, może jakieś sub-forum trzeba założyć, bo już się off-top robi...)


Hmm... Mozna zalozyc temat, tylko czy to nie jest tak, ze po pieciu postach wyczerpiemy wszystkie tematy dotyczace Buffy? Serial juz nie leci, w Polsce popularny byl lata temu (chociaz jakis czas temu widzialem, ze powtarzali na TV4), w dodatku puscili tylko 3 pierwsze sezony, o ile mnie pamiec nie myli.

Rownie dobrze mozemy porozmawiac tutaj, w koncu to jest watek o najlepszych serialach w ostatnich latach.

Apropo: jak ci sie podobal odcinek Buffy ze spiewajacym demonem, zrobiony jako musical? Moim zdaniem byl genialny.

elam - 2 lutego 2006, 15:05

o, ja tez jestem wielbicielka buffy (nawet ogladam sobie czasami, bo leci we francuskiej tv.)
faktycznie, siostra buffy to dosc kiepski pomysl, ale ze spike'm bylo kilka ciekawych odcinkow.. w sumie to, co najlepsze w tym serialu, to dialogi. czasami obledne. tak jak w stargate sg-1 i atlantis. autoironia. dlatego polecam.bez tego buffy zakrawa czasami na serial dla niewyzytych nastolatek.

Ariah - 2 lutego 2006, 16:37

count napisał/a:
jak ci sie podobal odcinek Buffy ze spiewajacym demonem, zrobiony jako musical? Moim zdaniem byl genialny


Wogóle odcinki prześmiewcze były najlepsze :mrgreen:

Nawet podobał mi się ten odcinek w a'la Dzień Świstaka, kiedy to Buffy raz po raz przeżywała to samo...

Angel tez miał takie odcinki, zupełnie nie na serio, z wielikim przymrużeniem oka...

A w Buffy faktycznie świetne były dialogi (jeśli lektor polski ich nie przygłuszał 8) ), chociaż b. dobry był odcinek bez jednego słowa (Hush? chyba taki miał tytuł...) Z demonami, któe kradły głos... I nie tylko.

Vykosh - 2 lutego 2006, 18:28

Z seriali podobal mi sie zawsze Hellsing - taka japońska kreskówka. Wyszło 13 odcinków. Nie wiem czy wiecej coś zrobili.
Vened - 2 lutego 2006, 20:14

Jak ktoś juz jesteśmy przy japońskich kreskówkach, to na TVP Kultura leci w piątki o 23 Cowboy Bepop (czy jakoś tak sie to pisze;)). Swietny serial sf.
Argael - 2 lutego 2006, 20:21

Idealną porę wybrali, nie ma co :(
Czarny - 2 lutego 2006, 20:25

W wątku anime pisałem, że od tej niedzieli będzie od początku o 18:45 i powtórka w poniedziałki o 14:50. Teraz lepiej Argael :mrgreen:
Iscariote - 2 lutego 2006, 21:52

Hellsing.. jak ja kocham Hellsinga w mandze tak anime juz nie trawie. Nie ma tego polotu jaki Kohta Hirano dał swojemu tworowi. Zbyt sztywny i nudny jest... ale to oje subiektywne zdanie fana, dla którego najlepiej by było gdyby anime było idealnym odzwierciedleniem mangi.
A pory na "japonskie kreskówki" rzeczywiście swietne jak zwykle

Dodane: Szczerze to ja wole Davida Borenaza od panny Gelart wiec pozostane przy Angelu. I do tego ta muzyka z openingu i z endingu... ktos wie może co to? bo szukałem i nie znalazłem. a Lorni faktycznie fajny był.

Ariah - 3 lutego 2006, 09:00

Iscariote napisał/a:
Dodane: Szczerze to ja wole Davida Borenaza od panny Gelart wiec pozostane przy Angelu. I do tego ta muzyka z openingu i z endingu... ktos wie może co to? bo szukałem i nie znalazłem. a Lorni faktycznie fajny był.


Tą muzyczkę gdzieś mam na kompie. Poszukam, znajdę dam Ci znać i może będziesz chciał :mrgreen:

Czarny - 3 lutego 2006, 13:00

Mapa na dziś (podaję tylko seriale w języku polskim) wg czasu rozpoczęcia:

16:00 AXN - Zdarzyło się jutro (4)
20:00 TV4 - Klątwa upadłych aniołów (12)
20:55 AXN - Star Trek: Enterprise (22)
21:00 HYPER - Neon Genesis Evangelion Platinum
21:00 TV4 - Pierwsza fala (62)
21:45 AXN - Pokolenie mutantów (16)
22:00 BBC - Czerwony karzeł (z napisami)
22:30 TVP Kultura - Cowboy Bebop (13)
23:40 CINEMAX - 4400 (9)
00:10 AXN - Regenesis (7)
00:25 CINEMAX - 4400 (10)
01:00 AXN - Star Trek: Enterprise (22)
01:45 AXN - Pokolenie mutantów (16)
04:15 AXN - Regenesis (7)

NURS - 3 lutego 2006, 15:50

Znalazłem ciekawostkę, na i-tunes apple'a mozna ściągnać sporo seriali i to legalnie.
Czarny - 3 lutego 2006, 17:32

NURS napisał/a:
na i-tunes apple'a mozna ściągnać sporo seriali i to legalnie.


A możesz skonkretyzować (np. linkiem), bo ja tam zajrzałem, to z tego co zrozumiałem najpierw trzeba coś tam kupić za 1,99$, cos tam zainstalować i potem się obaczy. Na dodatek to coś do zainstalowania było na XP-ka, a ja dalej na WIN98 jadę.
Na koniec dodam jeszcze, że bardzo słabo znam angielski, więc moze zrozumiałem coś na opak.

NURS - 3 lutego 2006, 17:48

No, raczej trzeba zabulic, to coś jak ściąganie muzy. Ale masz mozliwość ściagnięcia filmów praktycznie na bieżąco.
Iscariote - 3 lutego 2006, 18:23

Cytat:
Tą muzyczkę gdzieś mam na kompie. Poszukam, znajdę dam Ci znać i może będziesz chcia


No to ja bardzo chetnie, jak znajdziesz to daj znać

Już gdzieś mówiłem, że nie ma nic za darmo, a z moim łączem to nie ma co kombinowac ze sciąganiem seriali na bierząco :roll:

Ariah - 3 lutego 2006, 18:57

Iscariote napisał/a:
No to ja bardzo chetnie, jak znajdziesz to daj znać


Znalazłam, jutro podeślę Ci na maila (jak dam radę). W każdym razie mam, wiem gdzie jest i nie jest długa (0:30), więc powinna się zmieścić w załaczniku.

Iscariote - 3 lutego 2006, 18:59

ach dzieki wielkie :D ustawie sobie żeby brzmiała przy włączaniu Windowsa :mrgreen:
rysiaczek - 10 lutego 2006, 11:03

Czytam temat i drże...tylko w dwóch postach padło słowo:"Stargate". Zrozumcie, że Stargate Sg-1 (8 sezonów, 9 niewarto oglądać) jest najlepszym serialem na świecie. A SGA(Stargate Atlantis) jeszcze lepsze. Obydwa seriale lecą obecnie na kanale Sci-fi albo na SkyOne. Oczywiście, można mieć jakieś błahe zarzuty, co do tych seriali, ALE i tak pozostaną najlepsze, a LOST do piet im nie dorasta. :lol:
elam - 19 lutego 2006, 15:33

ej, rysiaczku, nie przesadzaj. sg1 i sga sa swietne, moze najlepsze w tej chwili, ale kiedys byl jeszcze babilon5..
Argael - 19 lutego 2006, 18:10

A oglądał ktoś "Firefly"? Według mnie to rewelacja. Szkoda, że powstał tylko jeden sezon.
Romek P. - 19 lutego 2006, 18:17

Argael napisał/a:
A oglądał ktoś "Firefly"? Według mnie to rewelacja. Szkoda, że powstał tylko jeden sezon.


Widzisz, może to przepis na dobre seriale? SG 1 miał fajne dwa sezony, a potem się rozmienił na drobne. Mój ulubiony "Babylon 5" to mniam i mlask, ale 9 sezon chyba by mnie doprowadził do rozstroju...

Wiele seriali o to się właśnie rozbiło, moim zdaniem. A "Firefly" mówimy tak :)

NURS - 19 lutego 2006, 22:30

Firefly jest inny. Dla wielu może być zupełnie niezrozumiały. Polecaam, jesli już do niego siądziecie, obejrzenie też kinówki, Serenity. Lada chwila będzie na DVD wydane przez ITI. To spina całą akcję serialu.
A SG w zyciu nie sięgnie do pięt Lostowi :-) Howgh!*





Ja skazał!

khamenei - 19 lutego 2006, 22:53

Dalem szanse Firefly'owi i obejrzalem odcinek pilotazowy, ale niestety zwatpilem po nim, bo nie zrobil na mnie ani troche pozytywnego wrazenia.
NURS - 19 lutego 2006, 23:42

Bo to trzeba lubieć. Tu kołek do zawieszania niewiary musi zostać za drzwiami. Jeśli tak do tego podejdziesz, to genialna seria. Jesli chcesz analizowac, lepiej przelącz sie na discovery.
mad - 25 lutego 2006, 14:39

Grahf napisał/a:
Poza tym bardzo lubię Star Trek: Voyager.

Wreszcie pojawił się w dyskusji ten tytuł. Oglądałem wszystkie odcinki na Canale i w TV4, połowę z nich mam nagrane na VHS. Chciałbym, aby wydano w Polsce na DVD wszystkie sezony - oczywiście przetłumaczone, bo angielski w tym serialu jak dla mnie - za trudny :(
Ostatnich sezonów nie znam wcale :cry:

elam - 25 lutego 2006, 17:04

Nursie, Lost to nie wszystko... :)

ogladam drugi sezon 4400. calkiem niezly, jak na razie. Medium tez ciekawe...

jesli chodzi o Lost, to w mysl zasady: "nie chwal dnia przed zachodem slonca", nie bede chwalic przed koncem serialu.
a SG-1 czy Atlantis maja to do siebie, ze koniec nie jest istotny. to caly wszechswiat, a nie tylko te kilka postaci, ktorych losy sie sledzi. w SG bohater moze zginac, zostanie zastapiony kims innym, to taka niekonczaca sie opowiesc - w Lost jest to niemozliwe. trudno wiec porownywac te seriale.

Aga - 25 lutego 2006, 20:26

NURS napisał/a:
A SG w zyciu nie sięgnie do pięt Lostowi Smile Howgh!*

I tego się trzymajmy! Kocham ten serial. I babunię, która nagrywa mi na wideo drugi sezon.
Jak byłam mała, z wypiekami na twarzy oglądałam Star Trek. To było dla mnie jak narkotyk. W wakacje leciało pięć razy w tygodniu i zawsze zasiadałam przed telewizorem i czekałam, aż pojawi się czołówka.

elam - 26 lutego 2006, 15:48

ja tez kiedys kochalam startreka. a potem babilon 5, z siostra nawet po niemiecku ogladalysmy, choc rozumialysmy tyle, co nic ("pamietam jedno zdanie, ktore udalo mi sie przetlumaczyc ze slownikiem: "gutte frage!" :) )
a teraz lost, ok, ale i stargate, i 4400, i medium tez. kazde jest z innej beczki, jak mowilam, nie mozna ich porownywac. ech, jakze nasze zycie byloby ubozsze bez telewizora... :)

Rodion - 26 lutego 2006, 15:54

Ostatnio w czwartki na jedynce leci cos co nasi "spece" przetlumaczyli jako "Kamienie śmierci" :roll: , jest tajemnica, dziwne zdarzenia i duchy oraz krwawe wizje. :lol:
Calkiem mile. I ta główa bohaterka! :wink:

elam - 26 lutego 2006, 15:56

francuskie moze? w normandii sie dzieje, na malenkiej wyspie?
Aga - 26 lutego 2006, 15:58

Też oglądam. Fakt, tłumaczenie jak zawsze zabójcze. Z "Dolmena" zrobili "Kamienie śmierci". Wiwat spece od tłumaczeń... Całkiem, całkiem. Fabuła nieco zagmatwana, właściwie nie wiadomo, kto zabija. Aczkolwiek ja mam swoje podejrzenia. Co do tego, że ów duch został zamordowany tak, jak tamci ludzie ze statków - to było akurat proste do przewidzenia. I ja myślę, że Marie wcale nie jest dzieckiem swoich rodziców. Bardzo prawdopodobne, że jest córką właśnie owej zamordowanej kobiety. Bo skąd te wizje i woda pełna krwi?
Rodion - 26 lutego 2006, 15:58

Ticern ( czy jakos tak? :? ) w okolicach Brestu. I jak najbardziej francuskie. :D
Aga - 26 lutego 2006, 16:00

elam napisał/a:
francuskie moze? w normandii sie dzieje, na malenkiej wyspie?

Tylko bez spojlerów proszę. :wink:

elam - 26 lutego 2006, 16:02

hehehehe ja dolmena ogladalam przed wakacjami.. 8)
no dobrze, spoilerowac nie bede, tylko powiem, ze Aga ma dobre podejrzenia.. :mrgreen: sesesesesese

elam - 26 lutego 2006, 16:05

o, o!
to nie jest serial fantastyczny, ale fantastyczn ie smieszny:
Allo, allo.

serial wszechczasow!!!!!.

- ktos sie ze mna nie zgadza??? :twisted:

Aga - 26 lutego 2006, 16:12

elam napisał/a:
no dobrze, spoilerowac nie bede, tylko powiem, ze Aga ma dobre podejrzenia..

Bo ja to w ogóle gienialna jestem i tak dalej... :wink: :wink: :wink:

elam napisał/a:
o, o!
to nie jest serial fantastyczny, ale fantastyczn ie smieszny:
Allo, allo.

serial wszechczasow!!!!!.

- ktos sie ze mna nie zgadza???

TY GŁUPIA KOBIETO!!! <--- chyba mój ulubiony cytat.
Ten serial jest tak niewiarygodnie śmieszny, że przepona boli. Uwielbiam angielski humor. Allo, Allo to cudo, perełka jakich mało. Serial wszechczasów - nie sposób się nie zgodzić. Tylko ten drugi Herr Flick jakiś taki nie teges... Wolałam pierwszego. A tak serio, to uwielbiam tego żandarma, "któremu się wydaje, że mówi po francusku". I podziwiam profesjonalizm lektora, który nie umiera ze śmiechu, czytając: Dziń dybry, mam zły wiści :mrgreen: Oglądam, kiedy tylko mogę i zarykuję się ze śmiechu. Ostatnio widziałam ten odcinek, jak Herr Flick i Smallhausen (cholera wie jak to się pisze) porwali Mimi i Yvette i w przebraniu wdarli się do Cafe Rene.
Aha, świetny jest też Gruber i jego mały czołg Hubert.

elam - 26 lutego 2006, 16:21

dokladnie. w tym serialu wszystko jest oblednie smieszne.
a co najsmieszniejsze, we francji w ogole go nie znaja...

Aga - 26 lutego 2006, 16:25

Biedactwa... Zanieśmy im ten, no... oświaty kaganiec. Ale zaraz... Przecież pierwsze odcinki w TVP2 leciały z jakimś obłędnym tłumaczeniem. Bo był francuski dubbing i dopiero na to nałożone polskie tłumaczenie. To jak to w końcu jest?
Rodion - 26 lutego 2006, 16:26

elam napisał/a:
a co najsmieszniejsze, we francji w ogole go nie znaja...


Ty sie dziwisz?

elam - 26 lutego 2006, 16:30

moze i tak, ale najwidoczniej nie cieszyl sie tu powodzeniem, bo przez kilka lat pobytu tutaj nigdy nigdzie o nim nie slyszalam, i znajomi francuzi, pytani o ten serial, robili wielkie oczy.
taki np. domek na prerii leci niemal non-stop na M6, Buffy czy Angela powtarzaja na roznych kanalach, tak jak Stargate, Tru calling, Mash, A-team, x-files, mission impossible, sloneczny patrol, mode na sukces, dallas..
co tylko chcecie. ale Allo, allo - nigdy..

Rodion - 26 lutego 2006, 16:34

A wyobraź sobie Allo Allo, dziejace sie w czasie okupacji w Polsce i puszczane w nasej TV! :roll:
Lu - 26 lutego 2006, 23:40

Mam nawet beret tej zimy i noszę się w stylu Allo,Allo 8)
Uwielbiam ten serial :twisted:
I zgadzam sie ze wszystkim co tutaj powiedziano na jego temat :mrgreen:

dzejes - 27 lutego 2006, 00:34

Allo allo fajne jest, ale bez przeginki drodzy Państwo.
Ja akurat w pełni zgadzam się z wynikami plebiscytu na najlepszy brytyjski serial komediowy zorganizowanego przez BBC Prime. Wygrał oczywiście Hotel Zacisze

NURS - 27 lutego 2006, 01:03

Rodion napisał/a:
A wyobraź sobie Allo Allo, dziejace sie w czasie okupacji w Polsce i puszczane w nasej TV! :roll:


A widziałeś Giuseppe w Warszawie? :-)

Rodion - 27 lutego 2006, 10:44

NURS napisał/a:
A widziałeś Giuseppe w Warszawie?


Ano widzialem! Ulubiona scena to ta gdzie Zbyszek Cybulski, naprany jak baczek, wraca do domu obwieszony bronią i twierdzi ze część została po drodze! :lol:
Ale to polski film. Wyobraź sobie ze cos takiego zostaloby teraz nakręcone np. przez Niemców i sprzedane do Polski? Przypomnij sobie "aferę" z Codename: Panzers - Faza pierwsza. :?

dzejes - 27 lutego 2006, 10:50

Jak o angielskich serialach komediowych: Tak, panie ministrze, oraz ciąg dalszy Tak, panie premierze. Seriale, które wyciskają łzy z oczu.

Zresztą brytyjskie seriale komediowe to wspaniały temat. Polecam lecącą obecnie na BBC Prime "Małą Brytanię"

NURS - 28 lutego 2006, 00:19

Rodion napisał/a:
NURS napisał/a:
A widziałeś Giuseppe w Warszawie?


Ano widzialem! Ulubiona scena to ta gdzie Zbyszek Cybulski, naprany jak baczek, wraca do domu obwieszony bronią i twierdzi ze część została po drodze! :lol:
Ale to polski film. Wyobraź sobie ze cos takiego zostaloby teraz nakręcone np. przez Niemców i sprzedane do Polski? Przypomnij sobie "aferę" z Codename: Panzers - Faza pierwsza. :?


mimo wszystko to troche inaczej, raczej gdyby czesi cos takiego nakręcili. Zresztą były jakieś dymy z tego powodu, aczkolwiek tam to troche inaczej odbierają. moja rodzina przez cała wojne widziała 3 niemców :-) Francuzi mimo wszystko nie doświadczyli eksterminacji, sporo z nich kolaborowało, do części kraju wojna wcale nie dotarła.

Angelus - 28 lutego 2006, 15:51

Giuseppe w Warszawie to rewelacyjna komedia! :bravo :mrgreen: Cybulski jest genialny!W sumie to on skupia na sobie uwagę widza i robi to wspaniale!I te jego błagalne spojrzenie na siostrę:Maryśka! :bravo :mrgreen: Widziałam ten film tyle razy, ze nie zliczę ale zawsze doskonale sie bawię.Kiedyś Polacy robili dobre kino, niektóre filmy się nie strarzeją. :wink:
NURS - 28 lutego 2006, 16:17

Faktem jest. Ostatnio miś leciał, ogladaliśmy i zastanawialismy się co by sie dało przenieść w nasze czasy i prawie wszystko dałoby sie bez wielkiej straty pokazać z dzisiejszej perspektywy i w obecnych realiach.
Ullikummi - 28 lutego 2006, 16:46

A propos angielskich seriali - rewelacyjny był jeszcze "Pan dzwonił milordzie?". Allo, allo - jest oczywiście genialny :mrgreen: Francuski dabbing - nie był przypadkiem zabiegiem podobnym do zastosowanego przez Mela Brooksa we wstępnych scenach "Być albo nie być"?
Rodion - 28 lutego 2006, 18:26

NURS napisał/a:
mimo wszystko to troche inaczej, raczej gdyby czesi cos takiego nakręcili. Zresztą były jakieś dymy z tego powodu, aczkolwiek tam to troche inaczej odbierają. moja rodzina przez cała wojne widziała 3 niemców Smile Francuzi mimo wszystko nie doświadczyli eksterminacji, sporo z nich kolaborowało, do części kraju wojna wcale nie dotarła.


Cóż, moja rodzinka miała trochę wiekszego "pecha" do niemców w tamtym miejscu i czasie. :)
A Francuzi do dziś maja lekkiego "kaca" ( np. po swojej "słynnej" dywizji SS ) i niespecjalnie potrafią dojść do ładu z okresem 40 - 45. Dlatego uważam że Allo Allo nie ma specjalnych szans na popularność we Francji ( no chyba ze w negatywnym znaczeniu tego słowa :D ).

Ullikummi - 28 lutego 2006, 18:40

Rodion, obawiam się, że Francuzi 'kaca' mają tylko po braku wina do posiłku. Formacje SS miały praktycznie wszystkie społeczności europejskie - łatwiej wyliczyć które grupy etniczne nie miały, niż odwrotnie. Swoją drogą Francja jest ojczyzną i ostosją nacjonalizmu, nie ma zatem co się dziwić, że allo,allo nie jest tam zbyt popularna. Z drugiej strony potrafili nakręcić Misję Kleopatry - cudne pythonowskie klimaty 8)
Rodion - 28 lutego 2006, 18:50

Ullikummi, chodzilo mi o to ze historia Francji z tamtego okresu jest tak skomplikowana, w porównaniu do naszej czarnobialej wizji ( my bohaterscy, oni najeźdzcy/zbrodniarze ), że w kontekście nierozliczonej historii, "dumy" narodowej i wspomnianego przez Ciebie silnego srodowiska nacjonalistycznego, Allo Allo, gdzioe jak gdzie, ale we Francji szans nie ma.
Ullikummi - 28 lutego 2006, 23:10

Rodion spox - dokładnie tak zinterpretowałem twój post, jeno pozwoliłem sobie wyrazić zlekka złośliwą uwagę o zdolności obecnych elit francuskich (nie pisząc o nie-elicie :wink: ) do przeprowadzenia rzeczywistego rachunku sumienia. Przecież to nie tylko Vichy i SS ale także bliski flirt z komunizmem i liczne inne wpadki XX wieczne. Heh.
A tak w ogóle najlepszy serial to Kosmos 1999 "Orzeł jeden do bazy!" Ktoś pamięta??? :mrgreen: No i oczywiście Rewolwer i melonik - uhhh tak seksowna Emma Peel mniam 8)

Rodion - 1 marca 2006, 00:20

Ullikummi napisał/a:
A tak w ogóle najlepszy serial to Kosmos 1999 "Orzeł jeden do bazy!" Ktoś pamięta?


Stare to byly czasy! :roll:
Po latach, gdy mialem okazje zobaczyc pare odcinków, zastanawiałem sie bylo takiego fascynujacego w tym serialu? :?

Ullikummi - 1 marca 2006, 01:08

No taaaa, technicznie są fatalnie zrobione; a treść jest tak infantylna, że aż bolą zęby mleczne. Przecież w II poł. XIX w. w wyniku ropzoposzechnienia się puszkowanej żywności (przypominam opakowania pełne matali ciążkich) pojawiła się niebezpieczna mutacja genetyczna ludzkiego systemu nerwowego (gen ABCA4): w hipokampie rośnie guzek wydzielający hormon doxamorfinę. Substancja ta powoduje ślepotę na pewne ułomności niektórych tekstów literackich oraz wizualnych. Badania późniejsze wykazały, że chodzi tu o dzieła z zakresu fantastyki. Dlatego właśnie Rodion jesteśmy w stanie czytać i oglądać fantastyczne produkty, czasem pomimo fantomatycznego bólu (mlecznych) zębów. Dlatego zaciskając (mleczne) zęby lub zgrzytając nimi na potęgę mogę oglądać kolejny raz Scully, która kolejny raz nie pamięta co się wydarzyło odcinek temu.
Z mutancim pozdrowieniem :mrgreen:

NURS - 1 marca 2006, 02:51

Sprawdziłem, Allo allo leciało od 1989 roku w canal plus we francji. Mówię ci, że Francuzi nie maja kaca pot ej wojnie, tak jak my.
Romek P. - 1 marca 2006, 10:10

Rodion napisał/a:
Ullikummi napisał/a:
A tak w ogóle najlepszy serial to Kosmos 1999 "Orzeł jeden do bazy!" Ktoś pamięta?


Stare to byly czasy! :roll:
Po latach, gdy mialem okazje zobaczyc pare odcinków, zastanawiałem sie bylo takiego fascynujacego w tym serialu? :?


Pierwszy serial SF w telewizji... taa, uciekało się z podwórka, żeby obejrzeć tego gniota :)

Czarny - 1 marca 2006, 10:16

A Najeźdźcy o kosmitach podszywających się pod ludzi nie był wcześniejszy (znaczy u nas)?
Romek P. - 1 marca 2006, 10:20

Czarny napisał/a:
A Najeźdźcy o kosmitach podszywających się pod ludzi nie był wcześniejszy (znaczy u nas)?


Pamiętam go, ale wydaje mi się, że był o rok-dwa później :)

Ech, zaraz zacznę sentymentalnie chlipać i łzy pociekną na klawiaturę... :D

Ullikummi - 1 marca 2006, 10:34

Romek: płyńcie łzy twoje, Ullikummi rzekł :D - dzięki temu pojawi się prawdziwa synateza Ducha i Maszyny :bravo
Qrde, tego o kosmitach nie pamiętam :|

Czarny - 1 marca 2006, 10:56

Z angielska było coś jak The Invaders. Jeden gość podróżował po Stanach i wszędzie się natykał na UFO-ków. Z tego co pamiętam to dość charakterystycznie ginęłi, ale nie spomnę szczegółów.
Rodion - 1 marca 2006, 11:09

NURS napisał/a:
Sprawdziłem, Allo allo leciało od 1989 roku w canal plus we francji. Mówię ci, że Francuzi nie maja kaca pot ej wojnie, tak jak my.


Może dlatego oceniamy innych, przykladając wlasna miarke? :?
Ullikummi napisał/a:
Przecież w II poł. XIX w. w wyniku ropzoposzechnienia się puszkowanej żywności (przypominam opakowania pełne matali ciążkich) pojawiła się niebezpieczna mutacja genetyczna ludzkiego systemu nerwowego (gen ABCA4): w hipokampie rośnie guzek wydzielający hormon doxamorfinę. Substancja ta powoduje ślepotę na pewne ułomności niektórych tekstów literackich oraz wizualnych. Badania późniejsze wykazały, że chodzi tu o dzieła z zakresu fantastyki.


Coś w tym jest! :roll: Choć o ile pamietam to w temacie puszkek, we wspomnianym okresie, także wystepowaly "przejściowe trudności". :D Możliwe jednak że wyymieniony przez Ciebie czynnik mutagenny zawarty byl w niezapomnianej oranżadzie w proszku? :D
Czarny napisał/a:
Z tego co pamiętam to dość charakterystycznie ginęłi, ale nie spomnę szczegółów.


Czy oni sie przypadkiem nie rozpuszczali?

Ullikummi - 1 marca 2006, 15:46

Rodion napisał/a:
o ile pamietam to w temacie puszkek, we wspomnianym okresie, także wystepowaly "przejściowe trudności". Możliwe jednak że wyymieniony przez Ciebie czynnik mutagenny zawarty byl w niezapomnianej oranżadzie w proszku?

Oooo taaaak! orężada w proszku była świetna! i jak rozwijałe wyobraźnię :lol: gdy sobie człowieczek wyobrażał, jaki to rarytas pije/zajada (dla młodszych - były różne techniki konsumowania - to osobna historia). Puszki nie łatwo było zdobyć - ale dostać taką szynkę eksportową w czerwonej blaszce ... :) no i ten niepowtarzalny smak paprykarza szczecińskiego - jeżeli się go połączoło z Wistulą lub Bałtykiem to spokojnie można było zobaczyć kosmitę lub krasnoludka, heh, wtedy fanstastyka sama wchodziła pod strzechy :mrgreen:
Tych Invadersów chyba sobie nie przypomnę, ale przy okazji pamięć podrzuciła mi scenki z Dr Who - angielskiej produkcji o Ziemi zdobytej przez ... hmm .. Dalaków jeżeli dobrze pamiętam nazwę tych blaszaków gnębiących Ziemian.

Romek P. - 1 marca 2006, 17:02

Ullikummi napisał/a:
Rodion napisał/a:
o ile pamietam to w temacie puszkek, we wspomnianym okresie, także wystepowaly "przejściowe trudności". Możliwe jednak że wyymieniony przez Ciebie czynnik mutagenny zawarty byl w niezapomnianej oranżadzie w proszku?

Oooo taaaak! orężada w proszku była świetna! i jak rozwijałe wyobraźnię :lol: gdy sobie człowieczek wyobrażał, jaki to rarytas pije/zajada (dla młodszych - były różne techniki konsumowania - to osobna historia). Puszki nie łatwo było zdobyć - ale dostać taką szynkę eksportową w czerwonej blaszce ... :) no i ten niepowtarzalny smak paprykarza szczecińskiego - jeżeli się go połączoło z Wistulą lub Bałtykiem to spokojnie można było zobaczyć kosmitę lub krasnoludka, heh, wtedy fanstastyka sama wchodziła pod strzechy :mrgreen:
Tych Invadersów chyba sobie nie przypomnę, ale przy okazji pamięć podrzuciła mi scenki z Dr Who - angielskiej produkcji o Ziemi zdobytej przez ... hmm .. Dalaków jeżeli dobrze pamiętam nazwę tych blaszaków gnębiących Ziemian.


Czy Ty widzisz ten strumień łez wzruszenia płynący z oczu moich? :)

Ullikummi - 1 marca 2006, 20:31

Romek - co tam widzę. JA JEJ CZUJĘ!!! wylały się z ekranu i zalały klawiaturę. A ja, durak jeden, myślałem że to resztki kawy mi się rozlały. No cóż - pretensji nie mam, po trochu moja wina :cry: poza tym klawiatura wiekowa już była. Przynajmniej wyciągnąłem z pawlacza nową, nowiutką, zaledwie od roku tam leżącą. W sumie dzięki za pomoc :D
Rodion - 1 marca 2006, 22:52

Na tym forum, jak widze, powinno wisieć ostrzeżenie: " Wchodzicie na wlasne ryzyko, teren niebezpieczny dla ludzi i sprzętu!". :mrgreen:
Ullikummi - 1 marca 2006, 23:00

Wiesz Rodion, jak stare przysłowie szerszeni mówi: przez ciernie do gwiazd! :mrgreen:
lavojtek - 2 marca 2006, 00:09

dzejes napisał/a:
Zresztą brytyjskie seriale komediowe to wspaniały temat. Polecam lecącą obecnie na BBC Prime "Małą Brytanię"


Albo "The IT crowd" na Channel 4. Rewelacja!

A powracajac do tematu to jestem swiezo po 15 odcinku Lost (oczywiscie z drugiej serii) :twisted: Popieram NURS'a jezeli chodzi o Firefly. Proste, ladne i lekkostrawne. Sama przyjemnosc z ogladania.
4400 jak dla mnie totalna nuda. Flaki z olejem, dluzyzna i zalatuje X-files. Przy okazji ostrzegam wszystkich, ktorzy nie widzieli, przed nowym serialem sf pt. Invasion. Vide 4400!

NURS - 2 marca 2006, 00:19

Invasion jest OK. Przynajmniej wszystko sie trzyma kupy.
lavojtek - 2 marca 2006, 00:30

Kupy tak. Ale w innym znaczeniu :D To wszystko juz gdzies widzialem.
Lece teraz od poczatku caly Farscape i takiego starocia co sie zowie Space: Above And Beyond ale ni cholery nie moge sobie przypomniec jak sie nazywal w Polsce?

Czarny - 2 marca 2006, 06:46

lavojtek napisał/a:
Space: Above And Beyond


Chodzi o Gwiezdną Eskadrę?

lavojtek - 2 marca 2006, 11:21

Czarny napisał/a:
lavojtek napisał/a:
Space: Above And Beyond


Chodzi o Gwiezdną Eskadrę?


Dokladnie. Super serial. Efekty jak na tamte czasy tez niczego sobie. Po skonczeniu "eskadry" zaczynam "Ziemie 2". Ehhhh... Lza sie w oku kreci.

elam - 2 marca 2006, 13:37

ooo, ziemia 2.. jak ja to lubilam... ale jakos sie tak urwalo, gdzies w drugim sezonie, przynajmniej dla mnie... nie pamietam zupelnie, jak sie konczy... (mozesz zaspoilerowac? :) )
lavojtek - 2 marca 2006, 13:50

Sprawa jest podejrzana. Serial zniknal po jednym sezonie. :( Konczy sie, z tego co pamietam (to juz 10 lat), tak ze wiekszosc rozbitkow umiera na jakas chorobe (powiem ci dokladnie jak skoncze ogladac). Albo producenci wymusili na tworcach taka akcje poniewaz przedsiewziecie okazalo sie malo dochodowe i trzeba bylo jakos sprawe zamknac, albo samym tworcom zabraklo inwencji (stawiam na to pierwsze).
elam - 2 marca 2006, 13:58

hmm, ale ja pamietam, moze sie myle, ze byly 2 sezony.. kojarzysz terrian? i skazancow?
lavojtek - 2 marca 2006, 14:11

Sprawdzilem. Tylko jeden sezon.
Czarny - 2 marca 2006, 14:17

Z tego co ja pamiętam, to wszyscy umierali z powodu awarii wszczepu kontrolującego zdrowie, ale awarię usunięto. Jednak Szefową trzeba było zamrozić, bo ona nie była wyposażona w taki wszczep (czy też miała starszą wersję i nie dało się jej naprawić). I tak się skończyło.
Angelus - 3 marca 2006, 14:14

O to pamiętam! :D Jak ją zamrozili! :( Myślałam, ze cos dalej było tylko nam nie puscili w tv.Mówicie, ze to był koniec? :( Troche szkoda.Fajny był to serial. :bravo
elam - 3 marca 2006, 14:30

hmm, tego nie pamietam..
a ile bylo odcinkow, tak na oko?

lavojtek - 3 marca 2006, 20:09

Odcinkow bylo 22. Wiem bo aktualnie je sciagam :twisted:
elam - 3 marca 2006, 20:29

no, to chyba rzeczywiscie, widzialam PRAWIE wszystkie.. nie pamietam tego ostatniego, jakoby pania trzeba bylo zamrozic..
Iscariote - 4 marca 2006, 13:47

aaa ja widziałem zapowiedź Wybrańców Gwiazd na TVN i zaraz potem nastapił jakis wybuch euforii... moze dla tego bo nie posiadam Canal + :D
Czarny - 4 marca 2006, 16:04

lavojtek napisał/a:
Wiem bo aktualnie je sciagam


lavojtek nie przechwalaj się tu tak tym ściąganiem, bo podejrzewam, że to piractwo - co nie jest mile widziane

lavojtek - 4 marca 2006, 17:29

Prosze o wybaczenie ale mam wlasna teorie na temat piractwa. Najwazniejsze ze ja nie czuje sie winny :twisted:
Argael - 4 marca 2006, 17:31

To podziel się z nami swoją teorią tutaj :)
elam - 4 marca 2006, 18:03

to jest tak: wielu z nas przyjazni sie z osiolkiem, ale na forum mowienie o zoofilii nie jest mile widziane.. :mrgreen:
Lu - 4 marca 2006, 19:38

elam napisał/a:
to jest tak: wielu z nas przyjazni sie z osiolkiem, ale na forum mowienie o zoofilii nie jest mile widziane.. :mrgreen:

Czy mogłabyś to jakoś delikatnie powiedzieć goratowi :roll: :mrgreen:

P.S. należy to odczytać jako żart/dowcip :wink:

elam - 5 marca 2006, 01:43

a, jasne, ja z goratem moge baardzo .. :twisted: ..delikatnie.. :twisted: .. tylko w jakim watku?? :mrgreen:
vandam - 7 marca 2006, 10:39

Ja polecam serial Farscape. Mi podobał się bardzo, choć niektórzy maja całkiem inną opinię :shock: . Trochę humoru i ironii rozluźnia atmosferę podczas oglądania, chociaż zdarzały się i wpadki. Ze dwa odcinki były takie, że ciężko było je obejrzeć do końca. No i zawsze ta flaga narodowa na pojeździe głównego bohatera . Niby ok., ale jakoś tak jestem uczulony.
Czarny - 7 marca 2006, 11:02

Może by kolega vandam zajrzał do powitalni?
Emilia - 9 marca 2006, 01:06

:D Podobał mi się serial "Sea Quest" z lat 90-tych. Pamiętam, że miała być druga seria, ale chyba emisja nie doszła do skutku. Może ktoś wie coś na ten temat?
lavojtek - 9 marca 2006, 03:24

vandam napisał/a:
Ja polecam serial Farscape.


Ja tez w ktoryms wczesniejszym poscie polecalem ten serial :D A dzisiaj w telewizji lecial pelnometrazowy Farscape: The peacekeepers wars. ODLOT!

vandam - 9 marca 2006, 08:31

lavojtek napisał/a:
vandam napisał/a:
Ja polecam serial Farscape.


Ja tez w ktoryms wczesniejszym poscie polecalem ten serial :D A dzisiaj w telewizji lecial pelnometrazowy Farscape: The peacekeepers wars. ODLOT!

Faktycznie to ODLOT. Ten pełnometrażowy Farscape to IMHO było przegięcie. O ile serial mnie wciągnął, to wersja pełnowetrażowa mnie przeraziła (głównie nudą i nielogicznością). Peacekeeperów obejrzałem tylko z "powinności".

Dunadan - 9 marca 2006, 09:17

Emilia napisał/a:
:D Podobał mi się serial "Sea Quest" z lat 90-tych. Pamiętam, że miała być druga seria, ale chyba emisja nie doszła do skutku. Może ktoś wie coś na ten temat?


Hmm... a to nie było dwóch serii? zdawało mi się że były - pierwsza kończyła się po prostu odcinkiem jak każdy inny a druga... no druga źle się kończyła :/ i tyle. Niemniej to był świent serial i to chyba zaleta że był tasiemcowato długi...

elam - 9 marca 2006, 12:06

Alez oczywiscie, ze byly dwa sezony, a nawet trzy. ! Niestety, trzeci to juz bujdy, akcja toczy sie na jakiejs wodnej planecie, zamieszkalej przez delfiny. W kazdym razie, cos takiego pamietam... odpadlam po drugim odcinku.
Ale pierwszy sezon super, polecam wszystkim.

Rodion - 9 marca 2006, 12:24

elam napisał/a:
Niestety, trzeci to juz bujdy, akcja toczy sie na jakiejs wodnej planecie, zamieszkalej przez delfiny.


Czekaj?! :roll: O ile pamietam to na koniec drugiego sezonu łódz z załoga zostala przeniesiona na obcą planete, faktycznie pokryta oceanem, ale w trzecim wraca na Ziemie?

elam - 9 marca 2006, 12:50

no nie wiem, jak mowilam, zrezygnowalam z dalszego ogladania... a moze raczej przestali emitowac?? hmm.. trzebaby wyguglowac jakies spoilery.. ..
NURS - 9 marca 2006, 12:59

lavojtek napisał/a:
vandam napisał/a:
Ja polecam serial Farscape.


Ja tez w ktoryms wczesniejszym poscie polecalem ten serial :D A dzisiaj w telewizji lecial pelnometrazowy Farscape: The peacekeepers wars. ODLOT!


Et tu Brute, krytykujesz Invasion za nie trzymanie się kupy :-)

lavojtek - 9 marca 2006, 14:56

NURS napisał/a:
Et tu Brute, krytykujesz Invasion za nie trzymanie się kupy


:D Wcale nie powiedzialem ze nie trzyma sie kupy. Napisalem tylko ze jest nudny, rozwleczony i wszystko to juz widzialem w innych serialach.
W Farscape przynajmniej cos sie dzieje w kazdym odcinku, nawet jezeli nie trzyma sie kupy. Po prostu cieszy oko :wink:

P.s. A Invasion i tak ogladam. Taki juz ze mnie masochista :twisted:

Dunadan - 9 marca 2006, 15:33

Z tego co pamiętam SeaQuest kończył się właśnie na tej Planecie, gdzie, tu mały spoiler :D


gdzie cała łódź podwodna jest zniszczona i przeżywa tylko delfin chłopak i ktoś jeszcze - a wszyscy giną...

Rodion - 9 marca 2006, 20:59

Dunadan napisał/a:
gdzie cała łódź podwodna jest zniszczona i przeżywa tylko delfin chłopak i ktoś jeszcze - a wszyscy giną...


A następnie zaloga w tajemniczy sposób i kilka lat ( chyba ) później odnajduje sie w Hong Kongu, a sama łódz gdzie indziej ( nie pamiętam ). Wprowadzona takze zostaje postać noewgo kapitana Michael Ironside, a wraz z nim więcej strzelaniny. :D
Koniec spoilera.

elam - 9 marca 2006, 21:34

:bravo :bravo :bravo :mrgreen: :bravo :bravo :bravo
no comment

Rodion - 9 marca 2006, 21:43

Ciekawe czy zachęciliśmy kogos do zapoznania sie z tym serialem? :roll:
Jeden z ciekawszych odcinków, to ten z akcja na zatopionym transatlatyku. :D

Sandman - 9 marca 2006, 23:28

Wspominając seriale fantastyczne nie należy zapominać o "Stawce większej niż życie". Nawet Star Trek był bliższy rzeczywistości niż Kloss. :) Pamiętam gdzieś pod koniec jest odcinek, w którym polskie czołgi wkraczają do jakiegoś miasta. Ciekawostką jest to, że orłów, które mają wymalowane na burtach nikt nigdy nie widział ani nie używał w całej historii Polski. O akcjach z nieśmiertelnym Hansem szybszym od kul nie ma nawec co wspominać :D
Dunadan - 9 marca 2006, 23:44

Rodion napisał/a:
Dunadan napisał/a:
gdzie cała łódź podwodna jest zniszczona i przeżywa tylko delfin chłopak i ktoś jeszcze - a wszyscy giną...


A następnie zaloga w tajemniczy sposób i kilka lat ( chyba ) później odnajduje sie w Hong Kongu, a sama łódz gdzie indziej ( nie pamiętam ). Wprowadzona takze zostaje postać noewgo kapitana Jeremi Irons, a wraz z nim więcej strzelaniny. :D
Koniec spoilera.


:shock: wow... a więc uciekło mi z życia ładnych parę odcinków - musiało ich nie być w TVP?

Rodion - 10 marca 2006, 11:59

Dunadan napisał/a:
a więc uciekło mi z życia ładnych parę odcinków - musiało ich nie być w TVP?


Ogladalem ten serial na któryms z niemieckich kanałów. A wczorajszy film przypomnial mi ze nowym kapitanem zostal nie Irons, lecz inny "metalowiec" Michael Ironside. :oops:
Prepraszam za pomyłke. :D

Na dodatek o ile pamietam sezon ten kończy sie tak jakos nagle i bez wyraźnej przyczyny?
Sandman napisał/a:
Wspominając seriale fantastyczne nie należy zapominać o "Stawce większej niż życie"


A, daj spokój bo za chwile pojawi sie w tym zestawieniu serial wszechczasów, czyli "Czterej Panceri i pies"! :mrgreen:

elam - 10 marca 2006, 12:21

nie, nie i jeszcze raz nie!
wszelkiego rodzaju socjalistyczno-komunistycznym fikcjom mowimy NIE!
jedyny serial niefantastyczny, o jakim m oze byc tu mowa, to allo, allo.
hough!

sulka - 16 marca 2006, 12:27

Lejdis & dżentelmen, nadejszla wiekopomna chwila :mrgreen:

Dawno temu, w odleglej galaktyce...

NURS - 16 marca 2006, 12:43

Znaczy się pięć sezonów planują. Było do przewidzenia, ale Lucasowi powinni zabronić zagladac do scenariusza :-)
sulka - 16 marca 2006, 12:45

NURS napisał/a:
... ale Lucasowi powinni zabronić zagladac do scenariusza Smile


To fakt, mozna miec tylko nadzieje, ze pojada tylko na nazwisku (no bo jak to tak, GW bez Lucasa? :? ), a sam Lucas nie bedzie grzal kopyt i da innym popracowac na skryptem. :roll:

lavojtek - 16 marca 2006, 12:46

NURS napisał/a:
Lucasowi powinni zabronić zagladac do scenariusza

Zgadzam sie! "Pazur" mu sie troche stepil przez te lata miedzy Powrotem Jedi a Mrocznym widmem. Powinien sie za to wziac ktos mlodszy. Lucas niech wylozy kasiore i ewentualnie sobie porezyseruje :)

NURS - 16 marca 2006, 13:01

He, he, pazur. Tamte scenariusze to pisali zawodowcy a on firmował, potem było odwrotnie :-) Jego robota to tylko New hope
Argael - 16 marca 2006, 14:11

Myślę (a może tylko mam taką nadzieję?), że Lucas wyznaczy ogólną linię fabuły serialu, a szczegółami zajmą się zawodowi pisarze scenariuszy. Tak czy inaczej, zapowiada się ciekawie.
Romek P. - 16 marca 2006, 14:35

Argael napisał/a:
Myślę (a może tylko mam taką nadzieję?), że Lucas wyznaczy ogólną linię fabuły serialu, a szczegółami zajmą się zawodowi pisarze scenariuszy. Tak czy inaczej, zapowiada się ciekawie.


Masz rację, bo choć tytuł artykułu sugeruje, że Lucas będzie pisać, to tam ktoś mówi, że Lucas zgodził się tylko wziąć udział w pracach. Nie ma mowy o pisaniu, raczej będzie jako patron występować :) byle nie slepy :D

Miria - 16 marca 2006, 20:11

sulka napisał/a:
Lejdis & dżentelmen, nadejszla wiekopomna chwila

Dawno temu, w odleglej galaktyce...


Mąż podał mi tę wiadomość zaraz po powrocie z pracy. Cieszę się, kurczę, mam nadzieję, że będzie fajny serial. :D

I nie zepsujecie mi nastroju narzekaniami :twisted:

Aga - 16 marca 2006, 21:57

No toż przecież cholery można dostać... Napisali, że dzisiaj ostatni odcinek "Kamieni śmierci", a tu surprise... Jeszcze jeden... No niech ich szlag trafi, zdecydowaliby się może. Właściwie już wszystko wiadomo i teraz zostały tylko same pościgi, bo muszą dorwać Ryana i starego. Swoją drogą, bardzo jestem ciekawa, jak te dzieciaki zrozumiały tych Irlandczyków? Bo oni tylko po angielsku mówili. A już szczytem było dla mnie zestawienie "Help me" wypowiadane przez Mary z tym, jak Pierre-Marie opowiadał, co ona mu mówiła. Ciekawe, czy w tamtych czasach w wieku 10 lat mówił już tak wspaniale po angielsku, że wszystko zrozumiał. :wink: O, i ciekawi mnie jeszcze, jaki trik stosowali z tą krwią? Bo wszyscy ci, których krew płynęła po menhirach, mieli nakłucia na dłoniach. A już Christian nie. No nic, zobaczymy, czy ostatni odcinek utrzyma poziom. No bo przecież jeszcze pan macho Patrzcie-Jaką-Mam-Klatę Luca musi bohatersko zmartwychwstać i obronić swoją bogdankę. :wink:
elam - 16 marca 2006, 23:21

Francuzi robia dobre wina i perfumy.
i tego sie trzymajmy :)

Haletha - 17 marca 2006, 09:48

Aga napisał/a:
Jeszcze jeden...

Na początku mówili, że będzie osiem odcinków, więc chyba jeszcze dwa.

Aga napisał/a:
Bo wszyscy ci, których krew płynęła po menhirach, mieli nakłucia na dłoniach. A już Christian nie.

Przecież nie znaleziono ciała Christiana:) I nie mogli znaleźć, bo on żyje, ponieważ jego menhir nie krwawi. Podejrzewam, że miał coś wspólnego ze śmiercią Mary (czego nikt mu nie udowodni, bo oficjalnie uciekł). Poza tym Mary była w ciąży z Ryanem, co tłumaczy dlaczego tenże mści się tylko za nią, nie za kolegów. Uderzona przez PM nie umarła, tylko straciła przytomność po czym zaczęła rodzić. Marie tak naprawdę jest córką Mary (co tłumaczy: 1. jej związek w całą sprawą, 2. dziwne wspomnienia, 3. pokazanie się na cmentarzu ducha prawdziwej matki, 4. dlaczego Ryan ją lubi - bo coś przeczuwa), a tamta pani, która była w ciąży, urodziła martwe dziecko i podmieniła je na znalezioną córkę Mary. Poza tym Ryan tylko hipnotyzuje i podkłada karteczki, prawdziwym mordercą jest Christian. Tylko jeszcze nie wiem dlaczego.
Teoria równie głupia, jak cały serial, więc może coś w niej jest;D;D;D

Rafał - 17 marca 2006, 10:45

A ja myślę, że to Marie jest mordercą (BTW skąd kurka wzieli taką ponaciąganą na twarzy i wysilikonowaną aktorkę?) działa pod hipnozą i stąd ma te przebłyski. Zresztą ostatnio w połowie filmu przysypiam tak, że mogłem pokręcić.
Rodion - 17 marca 2006, 12:01

A jak wrażenia po pierwszym odcinku Wybrańców obcych?
dzejes - 17 marca 2006, 12:32

sulka napisał/a:
Lejdis & dżentelmen, nadejszla wiekopomna chwila :mrgreen:

Dawno temu, w odleglej galaktyce...


Yes! Yes! Yes!

100 godzin Jar-Jara!

reginald - 17 marca 2006, 12:48

Romek P. napisał/a:
Argael napisał/a:
Myślę (a może tylko mam taką nadzieję?), że Lucas wyznaczy ogólną linię fabuły serialu, a szczegółami zajmą się zawodowi pisarze scenariuszy. Tak czy inaczej, zapowiada się ciekawie.


Masz rację, bo choć tytuł artykułu sugeruje, że Lucas będzie pisać, to tam ktoś mówi, że Lucas zgodził się tylko wziąć udział w pracach. Nie ma mowy o pisaniu, raczej będzie jako patron występować :) byle nie slepy :D


Wydaje mi się, że będzie tak jak mówisz. Ostatnie epizody pokazały przecież dobitnie koślawość najnowszych scenariuszy napisanych (a może przynajmniej współtworzonych) przez Lucasa. Szwankowały dialogi (szczególnie miłosne), kreacja postaci i ogólnie tempo akcji. Ale nie da się zaprzeczyć, że sam zarys fabuły opracowany przez Lucasa jest świetny i Dzordżyk cały czas nadaje się na stanowisko Opiekuna Gwiezdnej Sagi. Trzymam kciuki za twórcze wyczucie Lucasa i mam nadzieję, ze jego żródełko pomysłów jeszcze nie wyschło. :idea:

Cez - 19 marca 2006, 17:40

Witam :)

Już od jutra na kanale AXN (od poniedziałku do piątku o 19:15 + dwie powtórki tego samego dnia) będzie można zobaczyć serial "Sliders: Piąty Wymiar" :) Stacja ta pokaże w marcu i kwietniu sezony 1 i 2. W maju będzie sezon trzeci. A w późniejszym terminie sezony 4 i 5 :)

Wiecej info na mojej stronie www.sliders.tcz.pl :)
Gorąco polecam ten serial :)

Pako - 19 marca 2006, 17:42

:shock: Boże.. czemu ja tej telewizji nie mam? Jeden z moich ulubionych seriali.. świetny jest, albo przynajmniej takim go zapamiętałem jako dziecko... ja chcę tę telewizję :(
elam - 20 marca 2006, 11:06

kocham gwiezdne wrota, we wszystkich mozliwych odmianach, ale ostatnio zaczynam dochodzic do wniosku, ze nowa battlestar galactica jest conajmniej rownie dobra. przynajmniej te 2 sezony...
Fidel-F2 - 20 marca 2006, 18:48

elam napisał/a:
kocham gwiezdne wrota, we wszystkich mozliwych odmianach


Widziałem tylko film w kinie. I wyszedłem z tego kina wściekły. Doskonały motyw, super potencjał kompletnie zmarnowany. Płaska historyjka bez ambicji. Zniechęciło mnie to całkowiciae do serialu. Nie widziałem ani odcinka. Szczerze jestem zdziwiony taką atencją.

elam - 20 marca 2006, 21:02

serial opiera(l) sie na Richardzie D Andersonie i jego specyficznym humorze... teraz Bowter stara sie go nasladowac..
alez, to fajne jest! ale jak mam przekonac kogos, kto ma negatywne nastawienie? cos w stargate musi byc, skoro juz tyle lat utrzymuje sie wykreowany przez jego tworcow wszechswiat. i konca nie widac ( :) )

Fidel-F2 - 20 marca 2006, 21:06

popularność nie jest miernikiem jakości vide disco polo, Ich troje, Harlekiny, hip-hop, telenowele i wiele innych
elam - 20 marca 2006, 21:14

a czymze sa seriale fantastyczne, jesli nie telenowelami?? przeciez tam jest tak naprawde o wiele wiecej fiction, niz science :) produktem skierowanym do sredniointeligentnego odbiorcy, nie do doktora fizyki molekularnej.
NURS - 20 marca 2006, 21:15

Ale istnieje cos takiego, jak gust. Nie chcesz chyba Fidelu-F2 innym odbierać przyjemności lubienia tego, co im sie podoba, dlatego, że tobie sie nie podoba :-)
Ja na przykład rozumiem fana dico polo. Tak samo, jak zachwycajacego sie Dukajem. Gdyby nie te różnice, bylibyśmy Borgiem :-)
IMO powszechność akceptacji jest jakimś miernikiem jakości.

Fidel-F2 - 20 marca 2006, 21:50

Nie zamierzam odbierać przyjemności lubienia... Twierdzę tylko, ze popularność nie jest miernikiem jakości i nie wszystko można osłonić różnicą w gustach. Disco polo to nędza w porównaniu z operą a nie lubię obu.Disco polo to nędza w porównaniu z jazzem przy czym jazz bardzo lubię ale też nie wszystko do mnie trafia. Albo inaczej. Bez względu na gusta poezja ks Twardowskiego jest znacznie wartościowsza niż dajmy na to przeciętny Harlekin. I znacznie mniej popularna. A kiedy można mówić o różnicy w gustach? No np. gdy jeden woli poezję Szymborskiej a drugi Miłosza (celowo wybrałem noblistów żeby sobie zapewnić porównywalność "jakości" choć i z tym pewnie można by się pokłócić :) ). Wracając, film kinowy Gwiezdne wrota uważam za mało wartościowy. I tą opinią się podzieliłem. Fascynacja tym obrazem mnie zadziwia, i tym też się podzieliłem. O serialu się nie wypowiadam/łem bo nie widziałem. I to by było chyba na tyle.

P.S. Może jestem trochę nie rozgarnięty ale nie wiem co oznacza skrót IMO i podobne.

NURS - 20 marca 2006, 23:11

Imo to moim zdaniem, gdzies tu mamy słowniczek, gdybys chcial poznac ten dziwny jezyk skrótów.
wypowiadasz się dość dobitnie Fidelu-F2. Napisales , jak to zrozumiałem. film mi sie nie podobal, bo był denny i nie rozumiem, jak mozna się zachwycac serialem, którego nie widziałem. Serial, zapewniam nie jest lepszy od filmu, a sam film z założenia był disco-polowy, wiem, bo w tym czasie jeszcze kręcilem sie po tych wszystkich festiwalach i targach. Zrobiony ku uciesze gawiedzi i taka role spełnił. Nie wiem czego po nim oczekiwałes, ale jak sądze z wypowiedzi, jakiegoś wielkiego dzieła. Niestety filmów fantastycznych na poziomie kultury wysokiej trudno zliczyc chocby kilka. Ten gatunek jest raczej rozrywkowy. wiekszośc z ludzi uznaje jednak, że ten film, w swojej kategorii jest dobry, serial też. więc nie dziw się temu. Ty mierzysz po prostu wyżej.

Fidel-F2 - 20 marca 2006, 23:34

Dobra, toźwa sobie wyjaśnili i na tym bym zakończył. Dziękuję za dyskusję.
In My Opinion IMO :bravo no to chyba jestem w domu

NURS - 21 marca 2006, 00:40

Dokładnie, jest jeszcze forma IMHO (humble dodajesz). Gdzies tu jest słownik tych skrótów., czasem sa poręczne.
dzejes - 21 marca 2006, 00:44

Są jeszcze:

IMVHO - in my very humble opinion
IMNSHO - in my not so humble opinion

elam - 21 marca 2006, 11:24

IMNSHO fajny offtopik i moze mnie Moderator nie zje, jesli go pociagne:
gdzie ten slownik, bo tez musze sie podszkolic??
:)

zgadzam sie i z Fidelem, i z Nursem: z jednej strony, stargate to popcorn, pierwsza wytkne wady i straaaszne nielogicznosci - jak np fakt, ze we wszystkich galaktykach wszyscy mowia po angielsku, a Pradawni, co to wrota stworzyli, uzywali na codzien laciny :)
ten przyslowiowy kolek od zawieszania (wlasciwie czego?? :) ) nie ma najmniejszego prawa istnienia w przypadku wiekszosci seriali sf - urwalby sie juz na widok napisow z czolowki.. :) ale jesli zapomni sie o tych - kogos byc moze zbyt razacych - niespojnosciach, jesli sobie powiemy "to jest fantastyka, wiec pal licho prawdopodobienstwo i takie tam - to ma byc dobra zabawa, uruchomienie wyobrazni..

Fidel-F2 - 21 marca 2006, 14:49

Mi nie chodzi o tekie czy inne fantastyczne niespójności. Potrzeba mi troche sensu to raz. A dwa bardzo mnie rażą durne zachowania ludzi. Np. Odkrycie Gwoezdnych wrót to raczej epokowe wydarzenie. Tym bardziej możliwość posłużenia się nimi. I co robią USA? wysyłają kilku(!) żołnieży beznadziejnie wyposażonych bod wodzą sztywnego głupka z lekko szurniętym naukowcem. I to wszystko. Atakując Irak wydają miliardy dolarów a na podbój kosmosu w tak niezwykły sposób, ja wiem..? kilkadziesiąt tysięcy(!). I na dodatek ta "armia" ma na wyposarzeniu antenę satelitarną. Po co?Spodziewają się w głębokim kosmosie własnych satelitów?
Tego typu rzeczy mnie odstręczają od tego typu produkcji, bo fantastykę to lubię :D

NURS - 21 marca 2006, 16:32

I tak najlepszy był robot, ktory nadał instant sygnał z końca wszechświata :-)
elam - 21 marca 2006, 21:15

nie pamietam filmu az tak szczegolowo...
ale tu jest temat o serialach...

NURS - 21 marca 2006, 21:41

OK. koniec off-topu!
lavojtek - 22 marca 2006, 11:17

dzejes napisał/a:
sulka napisał/a:
Lejdis & dżentelmen, nadejszla wiekopomna chwila :mrgreen:

Dawno temu, w odleglej galaktyce...


Yes! Yes! Yes!

100 godzin Jar-Jara!



Bleee!!! Bosze, a mialem nadzieje ze juz nigdy nie bede musial patrzec na to cos, udajace ze jest smieszne. PRECZ Z JAR-JAREM!!! :x :evil: :x :evil: :x :evil: :x :evil: :x :evil:

Grahf - 29 marca 2006, 12:46

A jest ktoś miłośnikiem Twin Peaks :?:
Niedawno zacząłem oglądać i odczucia jak najbardziej pozytywne. Nieśpiesznie się to wszystko rozwija, ale tutaj to zaleta. Jestem na początku 2 sezonu i o ile w pierwszym było niemal klasycznie, to tutaj stężenie dziwaczności i niewytłumaczalnych wątków rośnie :bravo .
Wiele sie nasłuchałem o niezwykłości i rewelacyjności tego serialu. I wypada to potwierdzić. 8)

Fidel-F2 - 29 marca 2006, 15:13

[quote="Grahf"]A jest ktoś miłośnikiem Twin Peaks[/quote]
Ja jestem. Strasznie dawno to oglądałem, już chyba naście lat temu. Przez długi czas zaliczałem ten serial do najlepszych jakie widziałem. Zaraz obok Cudownych lat.

elam - 29 marca 2006, 15:56

oj, ale pod koniec twin peaks robi sie tak strasznie zamotane, ze przesada. mi sie podobalo ogromnie do polowy drugiego sezonu, potem zaczelam odpadac. moze w glebi ducha jestem nieodkryta blondynka, ale moze jednak scenarzysta przesadzil :)
Miria - 29 marca 2006, 15:59

Ja chętnie obejrzałabym jeszcze raz. Szczawiem strasznym byłam, kiedy oglądałam Twin Peaks.
elam - 17 kwietnia 2006, 00:14

odgrzewam watek, bo nie chce nowego zakladac, a to, o czym chce napisac, po trochu sie wiaze z tym tematem.

otoz, ogladam ostatnio serial "rzym". akurat fantastyczny to on nie jest :) , bo akcja dzieje sie - jak z tytulu wynika - w rzymie, starozytnym nota bene, juliusz cezar i tak dalej, i scenarzysci starali sie dosc realistycznie przedstawic epoke. wiec zaden jupiter czy inna xena nie przechadza sie w okolicach forum romanum :)

ale ja wlasnie o tym realizmie. wyszlo mi to przy okazji "rzymu", ale rzecz dotyczy wielu innych seriali.
chodzi mi o kolory.
nie znam sie na robieniu filmow. nie wiem, czym oni to tam kreca, jaki rodzajem kamer, jaka jest tasma filmowa itd -
w "rzymie" jakosc obrazu jest ok, oczywiscie; ale kolory dosc przytlumione, ogolnie rzecz biorac, obraz ciemny, przewazaja czern, zielen, no i czerwien rzymskich plaszczy...
a mi bardzo, bardzo brakuje zoltego koloru.

na pewno bylo duzo zoltego w rzymie starozytnym. nie tylko cytryny sa zolte, barwnik nawet taki jak szafran jest tanszy od purpury (ok, wiem, szafranem sie nie barwilo ubran :) ale na pewno rzymskie matrony mialy kolorowe sukienki - a tego w filmie nie widac)

w wiekszosci seriali, zauwazcie, zolty kolor jest wlasciwie nieobecny. z niebieskim tez roznie bywa. dopiero porzadne produkcje kinowe pozwalaja docenic blekit nieba i zolte mlecze na polach, landrynkowaty roz i tym podobne. niby istnieje iles-tam milionow kolorow, ale ile z nich tak naprawde oferuje nam telewizja??

Iscariote - 17 kwietnia 2006, 10:28

Chcesz kolorów elam? Wystarczy obejrzeć nasze polskie dzieło Quo Vadis i kolorów się odechciewa. Takim sztuczydłem zieje na odległość, że masakra.
Rodion - 17 kwietnia 2006, 10:43

Elam, a moze autorom serialu wyszlo ze czas upadku republiki, to mroczny okres, i postanowili to podkreślić w ten sposób? :mrgreen:
elam - 17 kwietnia 2006, 12:04

e, kolor drogi jest. :)
a tak, chce mi sie kolorow, bo uwazam, ze nawet w najbardziej mrocznych czasach kolory widac, jesli tylko uwaznie sie popatrzy. nawet, jesli Rodion ma racje - jak pisalam, ten problem nie dotyczy jedynie "rzymu". z ostatnio ogladanych serii kojarze: threshold, invasion, supernatural, itd., itp... wszystkie sa jakies takie mroczne, czarno-czerwono-zielone.
jakis nowy rodzaj tasmy video, czy oprogramowanie komputerowe..?

Tengrom - 17 kwietnia 2006, 12:26

Kolorowe seriale hmm gwiezdna eskadra miała dla mnie ładne kolory. Jednostajne ale takie cieplutkie i konkretne. W Babilonie czy innym tym podobnym wsio jest takie zabawkowe. Ale prawdziwych kolorów w świecie serialowej fantastyki nie ma chyba za bardzo. Oglądaliście na przykład dziewczyna z perłą. Tam były śliczne kolory, a w filmach Ki-duk Kim szczególnie wiosna lato zima ( co przy okazji dla mnie jest filmem fantasy ) wspaniałe obrazy . Seriale są robione na szybcika i tanio i seryjnie nie wymagajmy od nich czegoś więcej
Rodion - 17 kwietnia 2006, 12:27

Chyba maniera taka?
Zobacz archiwum X, gdzie kolorów to prawie nie ma, wszystko jakies takie "mroczne"?

Tengrom - 17 kwietnia 2006, 12:32

a niby fantastyka powinna kojarzyć sie z czym żywym pięknym kolorowym wspaniałym. Czy z umysłów twórców fantastyki serialowej wychodzą tylko mroczne obrazy ?
elam - 17 kwietnia 2006, 13:12

[quote="Rodion"]Chyba maniera taka?
Zobacz archiwum X, gdzie kolorów to prawie nie ma, wszystko jakies takie "mroczne"?[/quote]

jestem niemal pewna, ze to zalezy od rodzaju tasmy.
widziales "aviatora" z leonardo di caprio? tam to widac wyraznie; pol filmu krecili w technikolorze, a pol w czyms innym * .
z serialami tez tak musi byc, przeciez tego nie kreca na takich porzadnych tasmach filmowych, jak filmy kinowe, tylko pewnie jakichs video tanich...

*
ja zawsze na jakis temat wiem cos, ale tylko w polowie.. :)

NURS - 17 kwietnia 2006, 13:28

Może Żółć nie była specjalnie modna w tamtym momencie? Albo zarezerwowany do jakichś celów religijnych? Oglądałem Rzym, leci teraz na C dodać, i nie zauważyłem jakichś braków w palecie kolorów. W każdym razie nie na tyle, żeby zwrócic na to uwagę.
elam - 17 kwietnia 2006, 13:32

:mrgreen:
a kiedy ostatnio badales oczy? :)
mi koloru zoltego akurat brakuje w kilku serialach (wymienialam powyzej) . to jakas globalna techniczna tendencja jest, takie "ciemne" serie, ostatnio.

NURS - 17 kwietnia 2006, 14:22

Nic nie mów, gipsują ściany na korytarzach, cały czas mnie oczy pieką.
elam - 17 kwietnia 2006, 14:26

i moze jaskra ci sie zaczyna, temu duzo zoltego widzisz? :)
dobrze, dobrze, dosyc zlosliwosci.
ale ty sie, nursie, powinienes cos-niecos znac na metodach fabrykacji filmow i seriali, nie? moglbys rzucic jakas techniczna wypowiedz? :)

NURS - 18 kwietnia 2006, 00:54

Kiedy właśnie nic mi do głowy nie przychodzi, żółty jest neutralny dla techniki, o ile ją jeszcze znam. Nie zauważyłem jego braku w tej serii, ale masz racje, w wiekszości seriali nie ma za wiele żółci.
Ziuta - 18 kwietnia 2006, 22:20

Specjalnie obejrzałem Rzym jeszcze raz. Żóltego koloru jest rzeczywiście mało, ale jest. Choćby stroje w scenie ślubu Pompejusza z Kornelią.
elam - 18 kwietnia 2006, 23:46

:)
ale czy to jest taki zolty zolty, jak cytryna soczysty i czysty, czy ochra?
a obejrzyj sobie supernatural. to jest mroczny serial :)

Argael - 20 kwietnia 2006, 08:20

Z tego, co slyszalem, rzymskie matrony ubieraly sie tylko i wylacznie na bialo. Jakis specjalista od starozytnego Rzymu zarzucal Scottowi brak realizmu w Gladiatorze m.in. z tego powodu.
Hauer - 20 kwietnia 2006, 15:07

Cytat:
Jakis specjalista od starozytnego Rzymu zarzucal Scottowi brak realizmu w Gladiatorze m.in. z tego powodu.
To jakis strasznie skrupulatny musiał być :lol: Przecież za odstępstwa od realiów to ten film mozna było zniszczyć od początku do końca :lol:
Argael - 20 kwietnia 2006, 15:15

Dlatego tez napisalem "m.in. z tego powodu".
zębaty - 20 kwietnia 2006, 22:27

Cytat:
a czymze sa seriale fantastyczne, jesli nie telenowelami?? przeciez tam jest tak naprawde o wiele wiecej fiction, niz science :) produktem skierowanym do sredniointeligentnego odbiorcy, nie do doktora fizyki molekularnej.

Mogą być, na ten przykład, przemyślaną historią, napisaną od początku do końca, podawaną widzowi we fragmentach z odpowiednio dozowaną atmosferą, napięciem i innymi mądrymi rzeczami, które można dozować. Taki był np. Carnivale, który - że tak nieśmiało stwierdzę - miażdży większość przytoczonych tu serii.

dzejes - 20 kwietnia 2006, 22:32

Zębaty: Tobie chodzi o długą, rozbudowaną fabułę, nie serial.

W takiej kategorii dla mnie chyba bezkonkurencyjny jest zupełnie niefantastczne "Morderstwo" ze świetną rolą Daniela Benzali(a).

zębaty - 20 kwietnia 2006, 22:41

Zwał jak zwał, serial to forma w jakiej się fabułę prezentuje. Jestem głęboko przekonany, że każda "wysokobudżetowa" seria w momencie projekcji pilota, ma szkic scenariusza przynajmniej dwóch sezonów + zakończenie. Później w zależności od popularności mniej lub więcej się dopycha. Kompletny fristajl z cyklu "wymyślamy odcinek-po-odcinku" odchodzi chyba jeno w meksykańskich telenowelach (szczerze polecam).
NURS - 20 kwietnia 2006, 23:37

Zazwyczaj wyglada to tak, ze serial ma 12-20 odcinków zaplanowanych, w tym finalny. nikt nie planuje wiecej, niz sezon na starcie. Nawet BSG miało najpierw 3godzinnego pilota, a dopiero po jego dobrym odbiorze zaczeto krecic pierwszą serię.
to wymyslanie odcinek po odcinku polega na tym, że sa odcinki ramowe dotyczace glownej fabuły i tzw wagony, czyli pojedyńcze/podwójne przedłużacze akcji. Stosunek ok. 1/3.

zębaty - 21 kwietnia 2006, 00:03

Cytat:
to wymyslanie odcinek po odcinku polega na tym, że sa odcinki ramowe dotyczace glownej fabuły i tzw wagony, czyli pojedyńcze/podwójne przedłużacze

Jawohl, dyć o tym właśnie chrzaniłem, pisząc o "dopychaniu."

elam - 25 kwietnia 2006, 11:20

taka metoda ma swoje wady i zalety.

chyba jednak wiecej tych plusow jest negatywnych :) , gdyz mimo wszystko, nawet zakladajac zdjecie serialu po pierwszym sezonie, scenarzysci nie moga sobie pozwolic na zamkniecie wszystkich watkow. a suspens, ktory pozostawiaja, jest nie do zniesienia...
obejrzalam/ogladam kilka pierwszych sezonow seriali sci-fi w tej chwili, namnozylo sie tego, nota bene... threshold juz zapewne nie wroci. nie twierdze, ze byl to jakis superserial z przyszloscia, ale przydaloby mu sie jeszcze z 5 odcinkow, by dobrze go zakonczyc.
pozostaje lekkie uczucie niesmaku.
to tak, jakby opowiadac dzieciom bajke o spiacej krolewnie i konczyc ja w momencie, kiedy krolewna zasypia.
eh...

salo - 10 maja 2006, 10:21

Kojarzy ktoś taki serial jak „MillenniuM”, klimat zagrożenia przed nastaniem roku 2000.

Przyznam że nadejście końca świata akurat w końcu milenium ( kalendarzowego ), jest troszkę naciąganym pomysłem, ale klimat odcinków ( bardzo mroczny ) jest naprawdę godny polecenia.


Niestety wyprodukowano tylko 3 sezony, podobno powstał scenariusz 4 stworzony przez fanów

Czarny - 10 maja 2006, 11:57

Ja kojarzę - w roli głównej Lance Handriksen, całkiem niezłe to było.
salo - 10 maja 2006, 12:25

Najbardziej podobał mi się mroczny klimat serialu. Nie ma w nim „słodzenia”, serial nie bazował na aktorach z walorami i strzelaninach. Nie było w nim super agentów rozwalających wszystkich bez zastanowienia.

Troszkę szkoda że nie dotrwali do kolejnego sezonu …….

Murmus - 10 maja 2006, 22:46

Millenium nie kojarzę, ostatnio jednak oglądam Supernatural. Wcześniej oglądałem 4400, serial w dużej mierze obyczajowy:) Tam było ledwie kilka odcinków pierwszej serii, w drugiej 14 odcinków. Obecnie czekam na trzeci sezon.
elam - 13 maja 2006, 18:35

ejze, millenium serial to 3 sezony, lacznie 67 odcinkow...
pierwszy sezon byl rzeczywiscie swietny, pod koniec jednak serial straaasznie zdziadzial -
zainteresowanych odsylam na strone http://www.tv.com/millenn...s.html?season=1
:D

bogow - 14 maja 2006, 10:21

salo pewnie chodziło o sezon wirtualny.
Według mnie dwa pierwsze sezony były całkiem udane, trzeciego nie widziałem. Klimat rzeczywiście niesamowity.

salo - 15 maja 2006, 12:26

Dokładnie
Czarny - 23 maja 2006, 18:07

Jak ktoś chce przypomnieć sobie "Millenium", to właśnie leci na TV4 - wtorki 21:00. Dzis drugi odcinek, pierwszy przegapiłem.
Tomcich - 6 czerwca 2006, 10:08

Teraz aktualnie, z zaskoczenia, puścili sezon 3 MilleniuM. Ponieważ TV4 ma opóźnienie to właśnie dzisiaj będzie odcinek 2. Zapowiadają też Archiwum X o 20:00 przed Millenium, ale która seria to się okaże, dzisiaj powinien być pierwszy odcinek (o ile znowu nie będzie jakiejś obsuwy)
elam - 23 czerwca 2006, 00:46

Archiwum X wszystkie sezony emitowala noca dwojka, chyba 3-2 lata temu. powtarzaja sie. mogliby tak Gwiezdne Wrota od jesieni puscic... od poczatku do konca, choc raz... przynajmniej te 9 sezonow... :mrgreen:
Angelus - 23 czerwca 2006, 21:40

Elam mądrze prawi. :bravo
Z kim się trzeba przespać w tej naszej telewizji, zeby puścili wszystkie sezony Gwiezdnych Wrót? 8)

elam - 23 czerwca 2006, 21:48

oO :) hymm..
no coz, ja sie na te opcje nie pisze, ale moge ewentualnie nagrywac wszystko na video, zeby bylo potem czym szantazowac.... :mrgreen:

kruczywiatr - 23 czerwca 2006, 21:51

Tajemnice Smallville są fajne.
elam - 23 czerwca 2006, 22:04

ee tam, dla nastolatkow takie...
Angelus - 23 czerwca 2006, 22:11

Rosewell było niegłupie ale chyba nie obejrzalam do końca. :(
Tomcich - 23 czerwca 2006, 22:20

5 sezonów Babylon 5 + Krucjata + 5 filmów długometrażowych z tego uniwersum. Od tego by mogli zacząć na początku :)
elam - 23 czerwca 2006, 22:26

taaa!!!
babilon 5 w soboty,
stargate w niedziele,
xena/andromeda/farscape w poniedzialek
star trek we wtorek
buffy w srode
earth final conflict w czwartek
a w piatki rozne krotsze seriale (jeremiah, dark angel, earth 2... )

Tomcich - 23 czerwca 2006, 22:28

Dobrze prawi :bravo :) Ogródek jej za to dać :mrgreen:
Ixolite - 23 czerwca 2006, 22:38

Byl tez taki serial, bodaj Majestic 12? Zajefajny byl.
Angelus - 23 czerwca 2006, 22:42

Zapomnialaś elam o Angelusie! :evil:
Tomcich - 23 czerwca 2006, 22:44

Angel w paśmie piątkowym :)
elam - 23 czerwca 2006, 22:46

angel rownlegle z 4tym chyba sezonem buffy, nie?
kruczywiatr - 23 czerwca 2006, 23:05

Star Treka z Picardem oglądałem w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych na SAT 1, z powtórkami, niewiele odcinków mi umknęło 8) Później Deep Space Nine, ale skończyłem na momencie, gdy zmiennokształtni pobratymcy Oda opanowali Imperium Klingońskie i wypowiedzieli wojnę Federacji.
Star Trek był genialny, pełno światów, pomysłów, dużo akcji i morału 8)

elam - 23 czerwca 2006, 23:07

i mogliby go puscic, wszystkie 5 serii
Kuras - 25 czerwca 2006, 16:10

Szkoda, ze Earth2 tylko jeden sezon zrobili :(
Sergent - 29 czerwca 2006, 00:07

Star Treki są świetne, chociaż te sterylne wnętrza mogą razić. Ale w niektórych odcinkach są niezłe pomysły na fabułę. Dla mnie najlepszym serialem jest Po tamtej stronie. Emitowany w dziadowsko później porze, ale siedziałem i czekałem lub spałem przy budziku, żeby nagrać (niekoniecznie od razu obejrzeć, to robiłem i tak w niedzielę wieczorkiem). Dużo kapitalnych pomysłów z różnych dziedzin fantastyki. Triki też niezłe. I ogląda się świetnie. Jakoś serial przemknął bez echa (może ta pora i mało kto dotrwał).
Miria - 29 czerwca 2006, 09:46

Kuras:
Cytat:
Szkoda, ze Earth2 tylko jeden sezon zrobili :(


Ja obejrzałabym sobie chętnie jeszcze raz.

reginald - 1 lipca 2006, 08:30

Ja bym z chęcią obejrzał "Po tamtej stronie". Kiedyś jedynka puszczała to o tak późnej porze, że nie zawsze był czas obejrzeć. Fantazja ludzi którzy pisali scenariusze poszczególnych odcinków była naprawde zaskakująca i dlatego wspominam ten serial bardzo dobrze. Tani pewnie jest to może któraś telewizja się skusi.
Grahf - 4 lipca 2006, 19:42

Jestem w trakcie męczenia Babylon 5. Od pierwszego odcinka zostałem kupiony, genialny serial :bravo .
Tomcich - 4 lipca 2006, 20:03

"Męczenia" :?: :shock:
Chyba raczej w trakcie rozkoszy oglądania IMHO najlepszy serial jaki powstał. :D

Grahf - 4 lipca 2006, 20:06

Hehe, tutaj "męczenie" oznacza czynność a nie stosunek emocjonalny 8) .
Czarny - 4 lipca 2006, 20:07

Właśnie się zaczęły "Akta X" na TV4
Radam - 6 lipca 2006, 12:13

Na Polsacie zaczeła się emisja "Cudów" [Miracles]. Godzina Emisji jak zwykle barbarzyńska lub dla bezrobotnych :(
Orbitoski - 5 sierpnia 2006, 11:11

A ja polecam wszystklim serial Masters of Horror. Ciekawa rzecz. Za całośc odpowiada dośc mierny facet, Mick Garris, znany z lipnych ekranizacji Kinga. Zebrał 12 tytułowych mastersów (Carpenter, Argento, Hooper, Mike, Gordon i inni) dał w łapę po półtora miliona baksów i kazał kręcić. wyszła super rzecz, to znaczy, średni poziom odcinka jest duzo wyższy niż średni poziom filmu gorzy ze średnim piziomem budżetu :D . Sa ewidentne wpadki (odcinek Garrisa), mnóstwo bardzo fajnych i absolutne arcydzieło, "Cigarette burns" Carpentera (nr 8) . teraz ma być sezon drugi, chłopaki kręcą. Polecam.
Orbitoski - 5 sierpnia 2006, 11:12

cholera, buźka mi sie wkleiła. "Cigarette burns" to ÓSMY odcinek
Czarny - 21 września 2006, 11:19

Może to nienajlepszy serial ostatnich czasów, ale tu bardziej będzie pasował mój post niż w Archiwum X, więc przenoszę:
Chyba znalazłem (tak na 99%). Chodziło mi o:
Polowanie na człowieka (Prey) (albo Walka o przetrwanie) (1998)

Serial sci-fi o tym, jakie skutki może mieś globalne ocieplenie i jak może wpływać na ludzkie DNA. Sloan Parker jest bio-antropologiem, który odkrywa że równolegle z ludźmi rozwija się bardzo podobna rasa. Jej przedstawiciele dysponują jednak wyższą inteligencją, ale mimo to stanowią zagrożenie dla ludzi - są bowiem seryjnymi zabójcami. Ich celem jest zniszczenie rasy ludzkiej, by zapanować nad światem i stawać się coraz silniejszymi.

szczegóły po angielsku
Oglądał to ktoś?

bogow - 21 września 2006, 11:48

Przed laty pokazywała to TVP2, jesli sie nie mylę. IMO takie sobie bajanie, wykorzystujące resztki zainteresownia "Archiwum". Z bardziej znanych twarzy serialowych, występował tam James Morrison - McQueen z "Gwiezdnej eskadry" - jako przedstawiciel nowego gatunku.
Dunadan - 21 września 2006, 13:40

to ja tego nie ogladalem :shock:
NURS - 21 września 2006, 17:46

A ja coś kojarze. Ale ledwo, ledwo, za duzo tych seriali się nakłada.
A co do nowych fajnych. tegoroczna premiera na foxie chyba, Eureka, science fiction pełną gędbą i w starym dobrym stylu. Prewien policjant odwożący krnąbrną córkę trafia do miasteczka na zadupiu, które okazuje się hiper super duper tajnym laboratorium w którym pracują same Einsteiny. No i gościu zostaje tam szeryfem.

hjeniu - 21 września 2006, 18:13

Bardzo sympatycznie się ogląda, świetna rozrywka na niedzielne przedpołudnie. Serial zrobiony bez specjalnego zadęcia, można odpocząć od rządowych spisków, obcych próbujących przejąć władzę na świecie itp.
bogow - 21 września 2006, 18:23

Ja jeszcze raz o "Prey" - pokazywany był chyba jako "Gra o przetrwanie". :arrow: Ta strona wraz z podkładem muzycznym z czołówki może nieco odświeżyć pamięć.
Jednym z motywów w serialu był przedstawiciel nowej rasy, który przeszedł na stronę Homo sapiens. Było też coś o różnicy między gatunkami, w sensie genetycznym (1,6%), jakiejś osadzie w Meksyku skąd jakoby mieli się wywodzić. Jeszcze parę innych szczegółów, których nie pamiętam. Wydaje mi się, że nakręcono tylko jeden sezon, coś kilkanaście odcinków.

elam - 21 września 2006, 20:33

tak, Prey niestety sciagneli z emisji, w dodatku konczy sie fatalnie - ten superczlowiek zostaje zlapany i w klatce zamkniety i ... ciagu dalszego nie bedzie ! !! !
jak ja tego nie lubie ! !

co do seriali sci-fi, to moznaby dyskutowac, co jest lepsze - swiat Babylonu 5 czy Stargate :) Polecam tez Earth Final Conflict. To z tych dluzszych seriali - Babylon czy EFC maja po 5 sezonow, SG-1 ma dziesiec (a propos, 11go nie bedzie !! :( po odejsciu z serialu Richarda deana Andresona ogladalnosc spadla na pysk i sci-fi anulowalo serial... na szczescie Stargate Atlantis trzyma sie mocno i jak na razie, robi sie coraz ciekawsze. )
Fajna byla ziemia 2, ale krotka. Fajny byl Jeremiah (w sumie 35 odcinkow, dla wielbicieli fallouta chyba wymarzony serial ;) ).
Z seriali aktualnych, wlasnie ogladam pierwszy sezon supernatural - to nie jest s-f, ale fantastyka, duchy, demony itp, calkiem przyjemne (i ladny pan gra, CIACHO :D ), Cuda (Miracles) o ktorych pisze powyzej Radam; Eureka jest calkiem przyjemna, przynajmniej te kilka pierwszych odcinkow, jakie zaliczylam. Ukazal sie rowniez pierwszy odcinek Jericho, swiat po zagladzie nuklearnej, moze okazac sie podobne do Jeremiaha.
no i wszyscy czekamy na trzeci sezon Battlestar Galactica - no comment 8)

Dunadan - 21 września 2006, 20:47

:shock: ogladalem pare odcinkow Ziemia 2 z tego co Elam wymienila... skad wy na to bierzecie czas? :D
elam - 21 września 2006, 20:56

:) alez to wszystko sa stare seriale, (no z wyjatkiem tych nowych, o ktorych pisze) Ziemia 2; prey, to wszystko lecialo sobie kiedys-tam, kiedy chodzilo sie do szkoly / liceum/ na studia i mialo sie mnoostwo czasu.. :D
poza tym, ja akurat tak pisze, bo ja specjalistka od seriali jestem. :) wiekszosc zaliczylam we francji, a tam to czasu i programow tv mialam wiadrami :)

Dunadan - 21 września 2006, 21:19

Kiedy sie chodzilo do szkoly to sie mialo 1, 2, 3 i Polsat :/ a te wszystkie seriale lecialy na jakis TVN'ach i innych...
Ixolite - 21 września 2006, 21:24

Ja chcee Stargate ciąg dalszy...
hjeniu - 21 września 2006, 21:27

Pamiętam jak się z kumplami przez cały rok w technikum urywaliśmy się z angielskiego na StarTreka :mrgreen:
elam - 21 września 2006, 21:32

Ixolite, przykro mi, ale wyglada na to, ze 11go sezonu SG-1 nie bedzie, i juz. Sa za to plany zrobienia filmu na zakonczenie serialu. Poza tym, bahaterowie SG-1 pojawiaja sie coraz czesciej w Stargate Atlantis. Byla Carter, byl Jackson, bedzie O'Neill ( :shock: :!: ), mam nadzieje, ze stana sie czestszymi goscmi. Wprawdzie Atlantis mial byc osobnym serialem, ale w koncu, to to samo universum, czemu nie mailby ich przejac?
ogladasz Atlantis??? jesli nie, to koniecznie, szybko nadrabiaj zaleglosci. :)

Dunadan; Ziemia 2 i Stargate leciala na Polsacie, Prey - na 2ce, Babylon 5 na TVN, a pozostale chyba wcale :)

Ixolite - 21 września 2006, 21:50

ALe ja chce w TV, żeby móc obejrzeć, na 7 czy 8 serii u nas skończyli na razie :/
elam - 21 września 2006, 21:55

ta? gdzie, na ktorym kanale? bo na panstwowych to tylko 3 sezony lecialy :)
no niestety, umiesz liczyc, licz na siebie i na internet (wiecej oficjalnie nie napisze, co by nie podpasc :mrgreen: )

Ariah - 21 września 2006, 22:21

elam, ależ oczywiście mamy na myśli sklepy internetowe typu Amazon, gdzie za całkiem nieduże pieniądze można zakupić całe serie nieemitowane w naszym kraju.

Vide - Prison Break (nie fantastyka, ale co tam) - za równowartość ok 110 złotych z wysyłką. Fakt, że cło mnie ścignęło na 50 złotych VAT i już cena podskoczyła do krajowej.

Ale już drugi sezon LOST przyszedł (ok. 150 złotych) bez papierka od Cła, znać nie wszystko stęplują na lotnisku.

A że na w kraju sprzedawanych DVD odtwarzaczach nie pójdzie? Kupiłam Mantę, wszystko pójdzie... :mrgreen:

Ixolite - 21 września 2006, 22:36

elam, na HBO :>

A o internecie też już rozmyślałem, ale jeszcze mam nadzieję, że jednak pasqdy się trochę pospieszą :)

NURS - 21 września 2006, 23:54

W unii kupuj, cła nie bedzie, z holenderskich sklepów najlepiej, ceny duzo niższe.
BTW 8 płytowe Alieny z jakieś 2 setki są do kupienia.

mzm4ever - 22 września 2006, 13:54

przed wszystkim witam wszystkich :)
to moj pierwszy raz uprzedzam z góry.
najlepszy serial wedlug mnie to niesmiertelny X-files...
czy ktos wie gdzie zdobyc wszystkie serie po polsku - jakis sklep, torrent - cokolwiek
pozdrawiam

Czarny - 22 września 2006, 13:59

Witamy kolejnego forum-golluma i zapraszamy do wątku chrzcielnego - Biją - taka świecka tradycja.
elam - 22 września 2006, 14:03

o, czesc gollum !

primo: tradycja kaze zameldowac sie najpierw w temacie "bija", i tam pozwolic sie przywitac starym bywalcom, jak nalezy... :twisted:

secundo: wyrazy takie, jak torrent, emul, osiol itd sa na tym forum zakazane :mrgreen: dopiero po 3 tysiacach postow bedziesz mial prawo ich uzywac, i to tylko w poprawnym politycznie kontekscie. :mrgreen:

mzm4ever - 22 września 2006, 15:01

ale to było jak najbardziej politycznie... z tym ze byc moze opozycyjnie...
czlowiek to sie uczy cale zycie - trzeba bedzie zapamietac - nie uzywac takich slow jak torrent etc. dobra :)

Ariah - 22 września 2006, 15:36

mzm4ever, jedno Ci powiem. Tu: http://www.xfiles.stopklatka.pl/ mają napisy.

A skąd to, do czego napisy, to ja juz nie znaju.

Całe serie do kupienia na Amazon - średnio po 37$ każda.
Cóż, nikt nie mówił, że to tani nałóg.

(tak, wiem NURS, poszukam tych holenderskich... Ale na Amazonie się nie boję kartą płacić, a jak tam jakiś holender...? )

A propos DVD - polskie wydanie LOST 1 sezon - ubogie w porównaniu do US. Ale jest lektor (to już powinien być standard). Zero dodatków. W amerykańskim mamy sceny usuanięte, wywiady, dokumenty i wielkanocne jajeczka;)

Jeszcze nie miałam czasu obejrzeć bonusa do serii 2, a wczoraj przyszła, jeszcze cieplutka... Mniam. :mrgreen:

hijo - 22 września 2006, 16:03

Moi faworyci Earth 2, Space And Beyond (u nas znane jak ogwiezdna eskadra), Taken (wybrańcy obych - ble, jak ci tłumacze zarabiają na życie), SeaQuest, nieśmiertelne startrek generations i deep space nine

a z seriali mystery to najpierwsze zawsze będzie millenium, a potem archiwum x

Ariah - 22 września 2006, 16:25

SeaQuest (ale seria 1) - od tego dla mnie wszystko się zaczeło. I od ST Generations i kapitana Piccarda.

A pozatym uwielbiam:

Farscape - za nanoboty tłumaczące;) i koniec z monopolem anglojęzycznych kosmitów oraz za Johna C. i jego niewyparzoną paszczękę.

Serenity - za western i pomysł z 'Companionami'... A także panów w błękitnych rękawiczkach i taniec River.

Lexx - za bardzo żywego trupa :twisted:

hijo - 22 września 2006, 16:48

Ariah, pomóż, bo kojarzę tytuł Lexx, ale nie za wiele mogę sobie przypomnieć
Ariah - 22 września 2006, 17:06

Strasznie zakręcony serial, był tam statek (Lexx) w kształcie wielkiej muchy, Stanley, fajtłapowaty 'kapitan', pół-jaszczurka Zev (potem Xev) i wreszcie Kai, martwy zabójca z wymarłego plemienia... Jak czytam, to co napisałam to wydaje mi sie to wszystko strasznie głupie...

Chyba takie było.

Ach, jakiś link znalazłam: http://www.geocities.com/the_lexx2001/

Kiedyś leciało na Wizji TV (któż to jeszcze pamięta). Serial wogóle z 1997 roku :oops:

Dunadan - 22 września 2006, 17:24

Ariah
Cytat:

A skąd to, do czego napisy, to ja juz nie znaju.

Mozna wydrukowac, pociac na paski i odczytywac w odpowiednich momentach :mrgreen:

Ariah - 22 września 2006, 17:28

Cytat:
Mozna wydrukowac, pociac na paski i odczytywac w odpowiednich momentach


O, to to. Ale przedtem pomieszać, żeby był element zaskoczenia...

elam - 22 września 2006, 17:43

z DVD sprowadzanymi zza granicy jest ten problem, ze ja nie znam na tyle dobrze angielskiego, zeby ogladac wszystko bez tlumaczenia. Tzn, rozumie sie te 80 % ale nieraz najwazniejsza rzecz uleci. A siostra jeszcze slabiej. Moge sobie kupic DVD z francuskim lektorem czy napisami, ale nikt sie ze mna na to nie zlozy. A powiedzcie, ile sezonow Stargate ukazalo sie w Polsce, he? :/

a co do napisow do archiwum x, to poszukaj na stronie: http://napisy.gwflota.com/
:)

Ixolite - 22 września 2006, 19:25

Ehh... no niestety, polski rynek nadal olewany jest, a ceny z sufitu :(
hjeniu - 22 września 2006, 21:38

elam, jak człowieka przyciśnie to da radę. Mam podobny problem do Ciebie tzn. angielski znam na tylę że rozumiem wszystko, pod warunkiem, że aktor nie mówi jakimś egzotycznym slangiem czy irlandzkim akcentem :mrgreen: ale obejrzałem wszystkie 58 odcinków Tour of Duty bez napisów. BTW: Polecam serial chociaż nie jest SF ale IMHO to najlepszy serial wojenny do czasów Band of Brothers i lektura obowiązkowa dla osób interesujących się wojną w Wietnamie.
PS: W odpowiedzi na ewentualne pytania: nie powiem skąd miałem. Nie mam jeszcze 3 tysięcy postów :mrgreen:

NURS - 22 września 2006, 21:58

Tour of duty to akurat na VHS był u nas wydaby po polskiemu :-)
hjeniu - 22 września 2006, 22:49

Tak ale to był wyciąg: 6 odcinków z 58 (Polak potrafi :mrgreen: )
NURS - 22 września 2006, 22:50

Oj mialem tego w videotece sporo, kilka kaset po 3H chyba.
hjeniu - 22 września 2006, 23:13

Ta wersja którą mam to 58 odcinków prawie godzina każdy (w latach osiemdziesiątych nawet w stanach nie było tyle reklam :) ) Poza tym mój magnetowid wyzionął ducha kilka lat temu, a na DVD nikt w Polsce tego nie wydał. A wersję VHS oglądałem dziecięciem będąc :mrgreen:
elam - 22 września 2006, 23:14

no to czekaj do trzech tysiecy... :)
hijo - 26 września 2006, 10:12

Ariah, Wielkie dzięki za odświerzenie pamięci. Już wiem czemu nie zapamiętałem tego serialu - zwyczajnie mi się nie podobał :)
hjeniu - 26 września 2006, 10:34

elam, będę spamował jak opętany (Pako znaczy się) :mrgreen:
elam - 26 września 2006, 15:59

a spamuj, byle na temat :)
hjeniu - 26 września 2006, 16:09

Próbuję, tyle że czasem nie wiem o zzzooo chozzzi :mrgreen:
NURS - 26 września 2006, 16:11

Use gugiel, Luke :-)
hjeniu - 26 września 2006, 16:18

He, he miałem kiedyś (ze 3 lata temu, jak zgłupiałem i chciałem się dokształcić :wink: ) wykładowcę, który mawiał że jeśli czegoś nie ma w Google to, to coś nie istnieje (Ale to był geek) :mrgreen:
Ariah - 26 września 2006, 16:20

Ach, w Stanach miał premierę serial p.t. Heroes (wbrew oczekiwaniom, nie o policjantach i strażakach, ale o... superbohaterach). Wygląda na mariaż Watchmen i Rising Stars. Dzięki kumplom w US i TiVO moge opowiedzieć co nieco...

Narazie obejrzałam tylko kilka minut, bo robota goni, ale wkrótce można się będzie odemnie spodziewać recenzji :mrgreen: .

NURS, Jericho też widziałam. Ale ciut mnie zawiodło...

Czarny - 21 listopada 2006, 12:14

Pojawił się nowy wątek o serialu Supernatural, a mi się przypomniało, że w piątek na TV4 zaczął się też serial s-f. O ile pamiętam to tytuł brzmiał "Miasteczko Point Pleasent" o jakowejś córce szatana, w której budzą się moce. Widział to ktoś (chodzi o ciąg dalszy) czy będzie to ciekawe, bo w tej chwili to wygląda na romans dla nastolatków z elementami fantastyki.
hrabek - 21 listopada 2006, 12:28

To chyba nie bedzie dobry serial. Po polowie pierwszego sezonu zaprzestali to puszczac. Polecialo w USA 8 odcinkow z 13, reszty nie wyemitowano. Serial zdjeli, kontynuacji nie ma. U nas moze poleca wszystkie, ale to i tak chyba nie zmienia faktu, ze raczej nie warto tego ogladac.
Słowik - 21 listopada 2006, 12:32

To, że serial został zdjęty z anteny w stanach i zaprzestano jego produkcji, może nic nie znaczyć o jego jakości, vide Firefly :D
hrabek - 21 listopada 2006, 12:34

ogladalnosc ma racje. Z ogladalnoscia sie nie dyskutuje.
Słowik - 21 listopada 2006, 12:40

Oglądalność ma wpływ na kręcenie dalszych odcinków, ale to, że statystyczny amerykański widz nie ogląda danego serialu, w moich oczach go nie dyskredytuje, bo to żadna wyrocznia :D
hrabek - 21 listopada 2006, 12:44

Jeden statystyczny widz na pewno nie, ale ten jeden to w rzeczywistosci jest kilkanascie milionow. A to juz spora grupa, szczegolnie na tle innych podobnych.

Poza tym dla mnie np. Firefly wcale takie rewelacyjne nie bylo, wiec jakos nie odczuwam braku tego serialu. Widocznie znakomita wiekszosc Amerykanow tak samo uwazala.

Adashi - 21 listopada 2006, 12:45

Podobnie było z zajefajną "Gwiezdną Eskadrą", czyli "Space: Above&Beyond". A szkoda bo dla mnie serial wymiatał.
Słowik - 21 listopada 2006, 12:51

count, 'statystyczny widz' to dla mnie synonim dużej grupy widzów :D
Chciałem tylko powiedzieć, że w moim przypadku, precedens Firefly'a (który bardzo mi się podoba) pozwoli mi nie ominąć jakiejś dobrej pozycji serialowej (nawet niedokończonej) wtedy, kiedy nie przyjmie się w Stanach.

hrabek - 22 listopada 2006, 09:19

Dobrze Slowiku. A powiedz mi jeszcze w takim razie, czy warto tracic czas na serial niedokonczony, w ktorym zadne watki nie sa rozwiazane? Firefly to wyjatek, serial bardzo specyficzny, ktory zostal zakonczony filmem w kinie (notabene poniosl finansowa klape, ale jak tylko wyszedl na DVD to kupilo go mnostwo ludzi). A powiedz mi ile jeszcze przerwanych seriali mialo szanse na takie zakonczenie?
Mi chodzilo o danie ostrzezenia innym forumowiczom, zeby nie nastawiali sie na niewiadomo co, bo moga sie srodze rozczarowac, jak im sie serial urwie w polowie i zostana w poczuciu straconego czasu i z masa pytan, na ktore odpowiedzi nie znalezli i juz nie znajda, bo nie sadze, zeby ktokolwiek chcial nakrecic pelnometrazowy film wyjasniajacy do konca serialowe watki.

Słowik - 22 listopada 2006, 09:59

Jak sobie pomyślałem chwilę, to doszedłem do wniosku, że obejrzałem ekstremalnie mało seriali fantastycznych od A do Z. W sumie to tylko chyba Star Treka ostatniego. Żaden, który oglądam jeszcze się nie skończył :D
Masę seriali przerwałem, bo już mnie znudziły, klasyczny przykład Archiwum X albo Nieśmiertelny. Jak się tak dalej będzie ciągnął Lost, to może i jego sobie daruję, kto wie. Ale czy żałuję, że je oglądałem ? Na pewno nie. Dostarczyły mi świetnej rozrywki, a co ja na to poradzę, że kasa jest najważniejsza i każdą, nawet najlepszą rzecz można spieprzyć w pogoni za widzami (to taki mały paradoks jest nie?).
Ostrzeżenia jak najbardziej, bo ludzie są różni, ale ja, gdyby mi ktoś powiedział, że serial ma tylko parę odcinków, ale są w nim fajne, niespotykane dotąd motywy, to bym obejrzał z ciekawości. A ta wiedza, że serial nie ma końca oszczędziłaby mi rozczarowania, tu pełna zgoda.

hrabek - 22 listopada 2006, 10:53

Widzisz, tu znowu trzeba rozroznic, bo co innego samemu sie znudzic serialem (Niesmiertelnego nie ogladalem, to nie wiem, ale przyklad Archiwum X znakomity), a co innego wciagnac sie i sie wkurzyc, ze sie skonczyl w polowie.

Byc moze tez sie wsciekne na Lost (zreszta juz sie wscieklem po zakonczeniu pierwszego sezonu, mialem drugiego nie ogladac, ale wszedlem nieopatrznie na jakies forum fanowskie, poczytalem i znowu sie wciagnalem) i dam sobie spokoj z ogladaniem, ale to bedzie moj wybor. Co innego jak zostaje zmuszony przestac ogladac, bo na wiecej odcinkow stacja kasy nie dala.

Słowik - 22 listopada 2006, 11:07

Wygląda mi na to, że są teraz tylko dwie możliwości, jeśli chodzi o seriale z fabułą (a nie z pojedynczymi zamkniętymi historiami). Albo zostaje przerwany, albo producenci zwietrzą kasę i tworzą powyciąganego bez opamiętania potworka.
NURS - 22 listopada 2006, 11:18

Ostatnio przerwano emisję trzech seriali sf - Threshold (lecial i u nas), Surface (skiepścił się trochę pod koniec, ale był znośny) i Invasion, który uważam za naprawde fajną pozycję. Wszystkie w mniejszym, badź wiekszym stopniu były ciagiem fabularnym (najbardziej Invasion, najmniej Threshold). więc słowikowa teoria ma sens :-)
hrabek - 22 listopada 2006, 11:28

A to sie zgadza. Chociaz ja widze jeszcze opcje inna - scenarzysci maja pomysl na jedna serie, a pozniej sie okazuje, ze serial odniosl sukces i warto zrobic drugi sezon, ale nie bardzo wiadomo o czym i sie wymysla. Znam dwa takie seriale i oba w drugim sezonie sa swietne, wiec nie narzekam, niemniej jednak zalozenia w zasadzie konczyly sie na ostatnim odcinku pierwszego sezonu. Te seriale to "Prison Break" i "Desperate Housewives".
Wydaje mi sie, ze teraz podobnie bedzie z "Heroes", bo ostateczna rozgrywka z Sylerem bedzie w ostatnim odcinku sezonu. Ale jak znam zycie, to po prostu wymysla nowego bad guy'a (np. rzad bedzie chcial walczyc z bohaterami, cos podobnego jak w X-Men) i dalej bedzie fajnie.

Comar - 22 listopada 2006, 16:04

[quote="count"]Mi chodzilo o danie ostrzezenia innym forumowiczom, zeby nie nastawiali sie na niewiadomo co, bo moga sie srodze rozczarowac, jak im sie serial urwie w polowie i zostana w poczuciu straconego czasu i z masa pytan, na ktore odpowiedzi nie znalezli i juz nie znajda[/quote]
Akurat w przypadku Miasteczka Point Pleasant to ponoć nie grozi, gdyż czytałem gdzieś (chyba na imdb), że ma on całkiem zgrabne zakończenie zamykające większość wątków. Co prawda dopuszcza ono ewentualną kontynuację, ale nie zostawia uczucia przerwania serii w połowie.

hijo - 22 listopada 2006, 17:58

widziałem prwie cały pierwszy odcinek Miasteczka Point Pleasant, ale nie przypadł mi zbytnio do gustu, bardziej mi się spodobał mi się pierwszy odcinek Nie z tewgo świata (Supernatural) wyemitowany w poniedziałek na TVNie (najlepszy jest słowiański akcent w obsadzie - wyst. Jared Padalecki)
hrabek - 23 listopada 2006, 10:41

Slowianskie to on ma tylko nazwisko, w Polsce pewnie nie byl nigdy, a jgo angielski jest idealnie filmowy - bezakcentowy.
NURS - 23 listopada 2006, 12:13

IMO Prison Break w 2 sezonie jest o niebo lepszy od pierwszego, w którym było mnóstwo naciągania i nieprawdopodobieństw (vide inspekcje korytarzy, do których przekuł się Scofield :-)
hrabek - 23 listopada 2006, 12:18

Zgadza sie. Mi tez drugi sezon podoba sie o wiele bardziej. Ale ciezko wciaz nazywac to "Prison Break". Juz predzej "on the run", ale przeciez nie beda co sezon zmieniac tytulu serialu :)
NURS - 23 listopada 2006, 14:14

Szkoda, że to nie fantastyka, choć political fiction na pewno ;-)
hrabek - 23 listopada 2006, 14:17

Pamietasz ostatnia definicje fantastyki wedlug Henryka Tura? Toz to czysta fantastyka :D
NURS - 23 listopada 2006, 14:18

no tak :-)
Lowenna - 10 grudnia 2006, 16:08

Za to, co zrobiono z 'Firefly', zarząd FOXa będzie smażył się w specjalnym piekle!!!
Sam pilot jest już genialny: porównanie toalety Inary i Mala; pastor szukający rozgrzeszenia u towarzyszki, dinozaury;), 'work, work, work':D, łańcuch dowodzenia:DDD

elam - 10 grudnia 2006, 16:16

a i tak, nie ma to jak BSG i Heroes :) zwlaszcza Heroes, serial roku w 2006.

tylko SG-1 i SGA ... ach...

asiontko - 10 grudnia 2006, 16:24

o tak, tak :D SGA,BSG,Heroes
ale jeszcze przeciez Suprenatural....jest ich tyle,że trudno powiedzieć który najlepszy :mrgreen:

semko - 10 grudnia 2006, 17:02

Od dzisiaj widzowie AXN moga ogladac nowy serial w realiach postnuka (Mad Max Fallout itp), tutaj mamy spojrzenie nieco blizszego zasiegu. Bohaterami sa mieszkancy malego amerykanskiego miasteczka zaraz po zmasowanym ataku nuklearnym. Serial wystartuje o 20:10 w niedziele 10 grudnia.

Co do najlepszych seriali to po obejrzeniu wszystkich startrekow (w tym spinoffow ds9, voyager i enterprisa), Farscape, Firefly, SG-1 Atlantisa i wielu innych, dla mnie bezkonkurencyjne jest Babylon 5. Serial ma juz swoje lata ale dla dojrzalego widza ma wiele do zaoferowania. Polecam go wszystkim lubiacym polityke, ciekawe intrygi i dramatyczna, pelna emocji fabule. Ze wspolczesnych rzeczy najlepsze jest bez watpienia Battlestar Galactica emitowane obecnie w TVP2 w czwartki o 23:20

elam - 10 grudnia 2006, 17:06

semko, drogi gollumie;

po pierwsze:
przeczytaj regulamin forum;
po drugie:
przywitaj sie w odpowiednim temacie
po trzecie:
temat o Jericho juz na forum istnieje :)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group