Menu Content/Inhalt
Oko na niebie arrow Archiwum SF arrow Science Fiction 3
Science Fiction 3 PDF Drukuj Email
Wpisał: GAndrel   
07.03.2001.
Drodzy Czytelnicy.


SF_3Mam wielki zaszczyt powitać Was już po raz trzeci na łamach miesięcznika „Science Fiction”. Trzeci i na pewno nie ostatni. Pisząc te słowa, znam już wyniki sprzedaży pierwszego numeru. Osiągnęliśmy zakładany cel i planowaną wysokość sprzedaży. Teraz musimy tylko umacniać naszą pozycję pośród innych pism, w czym – mam nadzieję – będziecie nam mogli pomóc. Istnieje bowiem problem, który choć bardzo banalny w swojej prostocie, sprawia, że część czytelników nie może kupić naszego miesięcznika. Tworząc „Science Fiction”, nie przyszło nam nawet do głowy, że tak znana nazwa własna może być niezrozumiała dla dużej grupy ludzi zajmującej się dystrybucją czasopism. Niestety, wielu kioskarzy nie potrafi poprawnie odczytać naszego tytułu i klient pytający o „Sajens Fikszyn” odchodzi z kwitkiem, choć nasza gazeta leży pomiędzy innymi. Sprzedawca używa czysto fonetycznej transkrypcji i wie, że posiada „Science Fiction” (czytane tak, jakby były to polskie wyrazy). To nie jest żart primaaprilisowy. To fakt, który po kilku informacjach sprawdziliśmy osobiście.

Stąd też gorąca prośba do Was, drodzy Czytelnicy, abyście stali się naszymi ambasadorami w swoich miejscowościach. Jeśli możecie, wyjaśnijcie pobliskim kioskarzom, jak wymawia się słowa „Science Fiction” i do jakiej kategorii należy zaliczyć nasz magazyn. Mam nadzieję, że dzięki takim działaniom znajdziemy się na właściwym miejscu, obok „NF” i „Fenixa”. Postarajcie się też pokazać nasz magazyn swoim znajomym i kolegom. Wspomnijcie o nim każdemu, kto lubi i czytuje literaturę, a w szczególności fantastykę. W ten sposób pomożecie nam w szybszym zyskaniu szerokich rzesz nowych czytelników i zapewnicie sobie dozgonną wdzięczność redakcji. Zwiększycie też szanse na oszczędzenie pieniędzy, ponieważ wyższa sprzedawalność przekłada się bezpośrednio na cenę czasopisma. Mogę Wam obiecać, że ze swojej strony też dołożymy wszelkich starań, by pozostać pod tym względem „daleko w tyle” za innymi pismami.

Odłóżmy teraz na bok kwestie dystrybucji i zajmijmy się tym, co najważniejsze. Dzisiaj w Wasze ręce trafiają utwory aż dziesięciu autorów, w tym dziewięciu Polaków. Zacznijmy jednak od gościa ze wschodu. W 1998 roku na rynku księgarskim w Rosji pojawiła się książka Czas uczniów zawierająca pokłosie konkursu literackiego zorganizowanego przez wydawcę Andrieja Czertkowa i Borysa Strugackiego (w tym czasie, jak zapewne wiecie, Arkadij już nie żył). Obaj panowie zaproponowali najlepszym podówczas autorom napisanie kontynuacji utworów braci Strugackich. Pomysł ten spotkał się z naprawdę szerokim zainteresowaniem i tak, do dnia dzisiejszego, wydano już trzy opasłe tomy serii zatytułowanej Światy braci Strugackich, zawierające wybór najciekawszych powieści, nowel i opowiadań. U nas zaprezentowano dotychczas tylko jeden, najkrótszy chyba, tekst z tego zbioru (pierwszy tom antologii jest nadal w przygotowaniu i powinien ukazać się nakładem wydawnictwa Rebis). Z tym większą przyjemnością prezentujemy opowiadanie Michaiła Uspienskiego, uznane przez wielu fachowców za najlepsze w serii. Uspienski, autor Smoczego mleka, kontynuacji wydanej u nas w 1979 roku mikropowieści Przyjaciel z piekła (radzę zapisać się do biblioteki i przypomnieć tekst oryginalny), to laureat wielu rosyjskich nagród literackich. Ręczę, że czeka Was wiele przyjemności w odkrywaniu nieznanych dotychczas kart historii Gigandy i poznawaniu dalszych losów znanych już bohaterów. Jeśli nie czytaliście wcześniej Przyjaciela z piekła, w tekście znajdziecie wystarczająco wiele odnośników, by i bez oryginału zrozumieć, o co chodzi.

Polska strona numeru prezentuje się nie mniej interesująco. Ze starej gwardii mamy w nowym numerze trzy nazwiska: Krzysztof Kochański – tym razem trochę w nietypowej roli autora shortów; Andrzej Zimniak – prezentujemy jedno z jego najświeższych opowiadań (chcecie więcej, w sprzedaży nadal możecie znaleźć Łowców Meteorów, wydanych w ubiegłym roku przez poznańskie wydawnictwo Sorus); wreszcie Robert M. Falzmann – znany już z pierwszego numeru „SF”, publikujący już od lat osiemdziesiątych, obecnie mieszkaniec Kanady. Ale nie tylko znanymi nazwiskami polska fantastyka stoi. Zgodnie z zapowiedzią prezentujemy też najlepszych autorów młodszego pokolenia. Niektórych trudno nazwać debiutantami, wszak byli już wydawani – choćby Wojciech Szyda, młody (rocznik 1976) autor z Gniezna, który zadebiutował w numerze 11/97 „NF” znakomitym opowiadaniem Psychonautka. Drugim nazwiskiem, na które chciałbym zwrócić Waszą uwagę, jest Tomasz Pacyński, autor nieco starszy, redaktor nowego serwisu internetowego „Fantazin” (www.korba.pl). Na dniach powinna ukazać się jego powieść Sherwood (wyd. 3.49, Poznań), a my prezentujemy charakterystyczne dla niego, ironiczne w wymowie i niezwykle błyskotliwe, opowiadanie z gatunku fantasy. Robert Zaręba z Radomia ma już w swoim dorobku jedną powieść (Triumwirat, Wydawnictwo Radomskie, 1998), ale głowę dam, że większość z Was nie miała jeszcze styczności z jego tekstami. Zatem zapraszam, dzisiaj pierwsze ze znakomitych opowiadań Roberta. A teraz uwaga! Pierwsza autorka w naszym magazynie. Iwona Michałowska, absolwentka iberystyki na poznańskim UAM, znana jest przede wszystkim czytelnikom „Fenixa” – to kolejna podpora silnej grupy literackiej, która tworzy się w Poznaniu. Już dzisiaj mogę iść o zakład, że w najbliższych latach ludzie ci (Szyda, Guzek, Witkowiak, Protasiuk czy wspomniana przed chwilą Iwona) zajmą należne im miejsca pomiędzy „starymi gwardzistami”. Oczywiście będziemy robili wszystko, byście mieli okazję poznać ich twórczość na łamach „Science Fiction”. W najbliższych numerach zaprezentujemy pozostałych autorów tej grupy. Na koniec jeszcze dwa nazwiska. Andrzeja „Soullessa” Kozakowskiego poznaliście w pierwszym numerze, wtedy to przedstawiliśmy jego shorty. Dzisiaj debiutuje udanie w kategorii opowiadań. I – ,,last but not least" – Wojciech Świdziniewski z Białegostoku. Moim skromnym zdaniem to jeden z najlepszych tekstów, jakie nadesłano do redakcji. Świeże, by nie powiedzieć, odkrywcze spojrzenie na fantasy i magię.

Polecam i żegnam Was do następnego miesiąca.

Robert J. Szmidt

PS. W tym miesiącu nie ma dłuższej formy komiksowej. Nie oznacza to jednak, że komiks nie wróci na nasze łamy. Jeśli znajdzie się interesująca pozycja z tego gatunku, na pewno wygospodarujemy kilka stron na jej prezentację.

PS 2. Rozszerza się nasz dział publicystyczny. Zapraszam do lektury dialogów krytycznych Anny Brzezińskiej (autorki Zbójeckiego gościńca i Żmijowej Harfy) oraz Pauliny Braiter–Ziemkiewicz (znanej tłumaczki literatury anglojęzycznej). Mam nadzieję, że ta pozycja zagości na stałe na łamach naszego magazynu.

PS 3. Piszcie do nas. Czekamy na Wasze opinie o „Science Fiction”.

Spis treści

KINO

HARRY POTTER I KAMIEŃ  FILOZOFICZNY                                              

FUTURAMA                                              

LITERATURA

Michaił Uspienskij SMOCZE MLEKO

Wojciech Szyda WYROK

Andrzej „Soulless” Kozakowski NIEBIESKI

Tomasz Pacyński NAGRODA

Robert M. Falzmann CZY KOBIETY POWINNY SŁUŻYĆ W WOJSKU?

Robert Zaręba TWARZ BOGA

Krzysztof Kochański SHORTY

Andrzej Zimniak 40 MAŁYCH KOCHANKÓW

Iwona Michałowska CZARNY PŁASZCZ

Wojciech Świdzieniewski MURARZE

KOMIKS

Max Bohdanowski OPOWIEŚCI GAJOWEGO NIKITYCZA

INNE

wywiad ANDRZEJ ZIEMIAŃSKI rozmawia Robert J. Szmidt

OKO NA NIEBIE Aktualności ze świata

BABSKIE GADANIE Dialogi o literaturze Anna Brzezińska i Paulina Braiter-Ziemkiewicz

RECENZJE Gracz, Sherwood, Pupilek, Oczarowanie

FANDOM

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »